Skip to content

Tylko 5 dni!

Patrzę w kalendarz i nie mogę uwierzyć

Jeszcze tylko 5 dni…

No dobrze, jak mówią Australijczycy: “I’m not here to f*** spiders”, czyli: do roboty!

Jak widzicie dziś o inności

O tym, jak czasem patrzymy na tych, którzy robią coś innego, wyglądają inaczej, zachowują się niezgodnie z „normą”, którzy SĄ inni. Myślę o spojrzeniach, szeptach, uśmieszkach, cichych i głośnych złośliwostkach, o politowaniu – czasem dobrze ukrytym za zasłoną troski. O uwagach w czasie spotkań rodzinnych. O pytaniach i porównaniach z innymi, tymi „normalnymi”.

Myślę także o tym, że żyjemy w kraju, w którym niedobrze jest być innym. Mam nadzieję, że inność nigdy nie stanie się niebezpieczna.

Słowa, które wybrałam

wypowiada oczywiście Niwiński. Nawet gdybym jej była nie podpisała na grafice i tak można by to poznać po soczystej polszczyźnie, która wymaga wykropkowania.

Andrea mówi o swoim byłym miejscu pracy, ale – w sumie – można powiedzieć, że mówi o każdym rodzaju inności.

 

Czy Andrea jest inna? Ma ciekawy życiorys, unikalne umiejętności, ale to można powiedzieć o każdym z nas. Jest wyjątkowa tylko i wyłącznie dla jej przyjaciół. Dla reszty świata jest upierdliwa, wredna, wyszczekana. Jest jej za dużo. Innymi słowy „niby ten sam gatunek, niby szczeka, gryzie…” i tak dalej.

A Alex? Można powiedzieć, że jest… jedyny w swoim rodzaju dokładnie tak, jak Andrea. Dla bliskich. Dla reszty jest Inkwizytorem zawsze wykonującym swoje obowiązki.

Czy wyjątkowi są Napierowie, Yoshitsune, Hyeon Ju, Mary, Kuba, Wojtek i Michał? Nope. Są jak my. Niezwykli w pewnym aspektach, bardzo przeciętni w innych. Zależy jak się patrzy.

Published in"MORZE KRWI", część 1Wydawanie książek i inne przygody

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *