Skip to content

„The Cartiers” Franceski Cartier Brickell, czyli brylanty, perły i inne takie

Gdzie zwykle kupujecie swoje diamenty?

U Tiffany’ego? W Van Cleefs& Arpels? U Cartiera?

Tak tylko pytam, bo chciałabym wiedzieć, ot, na wypadek, gdyby przyszło mi go głowy nabyć jakiś pierścionek z brylantem albo tiarę. Tiara to must have każdego sezonu.

Tak, robię sobie żarty, przyznaję!

Ale to dlatego, że ostatnie dni spędziłam z rodziną Cartier

Sięgałam po „The Cartiers. The Untold Story of the Family Behind the Jewelry Empire” autorstwa Franceski Cartier Brickell z niepokojem, który miał dwa źródła.

Pierwsze z nich wynika z mojego „braku przekonania” do historii XIX wieku. Wiele razy to mówiłam i powtórzę kolejny raz – nie lubię jej. Jak dla mnie w Polsce jeszcze się nie skończyła i jest to najdłuższe „stulecie” w historii świata. Męczące, irytujące, pełne konfliktów, ciągle wymyślające się na nowo, balansujące w spazmach między autorytaryzmem a nacjonalizmem.

Jako istota przekorna zawsze dłubię w tym, co mnie boli. Od dłuższego czasu siedzę nad tym XIX wiekiem i staram się go zrozumieć i mentalnie przygarnąć. Stopniowo pokażę Wam moje lektury, a raczej audiobooki, które w tym dziele mi pomagają.

Drugi powód mojej czytelniczej niepewności

ma swoje źródło w autorce książki/audiobooka, który przesłuchałam. Francesca Cartier Brickell jest bezpośrednią potomkinią rodu Cartier i miałam obawy co do jej obiektywizmu. W końcu pisząc o własnej rodzinie, zwłaszcza o takie rodzinie!, aż się prosi, by trochę wygładzać zmarszczki.

Moje obawy były cw zasadzie i w większości nieuzasadnione.

W „The Cartiers” Francesca Cartier Brickell kreśli ciekawy i skomplikowany obraz rodziny paryskich jubilerów

Dynastia rozpoczyna się od Louis-François’a Cartier, który założył firmę w 1847 roku. Po nim poznajemy Alfreda i jego trzech synów: Luisa, Pierre’a i Jaques’a. Trzej bracia są zasadniczymi i najważniejszymi postaciami książki, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości.

Zarządzanie rodu Cartier firmą noszącą ich imię kończy się na Claudzie Cartier (synu Luisa) i Jean-Jacques’u Cartier (synu Jaques’a). Jean-Jaques był ostatnim Cartierem, który osobiście zarządzał firmą, a raczej jej londyńskim oddziałem.

Czy „The Cartiers” mi się podobali?

Tak. Bardzo. Abstrahując od wszystkiego, to świetnie przeczytany audiobook, w którym mówiąca po angielsku lektorka nie morduje francuskiego. To już dużo, zapewniam Was, to już dużo.

Książka jest bardzo szczegółowa

Pokazuje etapy budowy firmy, od niewielkiego warsztatu jubilerskiego po międzynarodową firmę. Francesca Cartier Brickell skupia się nie tylko na opisaniu historii i jej bohaterów, ale także na przybliżeniu czytelnikowi i słuchaczowi wartości, jakie spajały Cartierów jako rodzinę i jako biznes.

„Rodzina jest najważniejsza”, to jedna z nich. Kolejna: „Cartierowie nie kopiują, oni tworzą”.

Autorka pokazuje i analizuje więzy rodzinne, które na przestrzeni trzech pokoleń dokonały transformacji od rzemieślnika po międzynarodowy brand. Więzy rodzinne, które mają nie tylko jasne strony: lojalność, miłość braterską i bezwarunkowe wsparcie, ale i ciemne – jak prawie wymuszone małżeństwo z rozsądku (Luis Cartier i dziedziczka krawieckiej fortuny rodziny Worth), czy czasem mocno ograniczający i irytująco niesprawiedliwy wpływ, jaki mieli Luis i Pierre na najmłodszego z braci – Jaques’a.

„The Cartiers” to także obraz dziejów Europy na przestrzeni 150 lat

Francesca Cartier Brickell pokazuje jak trzej bracia: Luis, Pierre i Jaques przeżyli obie wojny. W czasie pierwszej byli młodymi ludźmi. Jeden z nich był w okopach, dwaj – działali z dala od frontu, bezpiecznie. Pokazuje jak firma radziła sobie w czasie wielkiego kryzysu i jak przeczekała II wojnę światową. Muszę przyznać, że tutaj właśnie mam największe wątpliwości i poszperałabym więcej w prasie, gdybym tylko miała więcej czasu.

Co jest najciekawsze?

Nie opisy biżuterii, której nie lubię i która mi się po prostu nie podoba. Nie rozumiem zachwytów nad koliami, naszyjnikami, pierścionkami. Pierścionek zaręczynowej Grace Kelly uważam za paskudny i ostentacyjny, nie potrafię także jakoś wzbudzić w sobie zachwytu nad tiarami czy rubinami Liz Taylor czy Wallis Simpson.

Jeśli lubicie biżuterię – to to, jak opisuje dzieła swoich przodków Francesca Cartier Brickell – powinno Was zachwycić. Muszę przyznać, że potrafi opisywać!

Dla mnie jednak najciekawsze było patrzenie na przemiany historyczne i obyczajowe i na to, jaki miały wpływ na biznes.

Od Komuny Paryskiej, przez Rewolucję Październikową, potem wojnę i Jeszce później rewolucję seksualną. No i odzyskanie niepodległości przez Indie, wprowadzenie podatku od dóbr luksusowych, zmianę roli i pozycji kobiet w życiu społecznym – to wszystko miało wpływ na biznes rodziny Cartier. Jak szybo trzeba się dostosowywać i do mody i do zmian społecznych, by trwać? Bardzo szybko.

„The Cartiers” Francesca Cartier Brickell to opowieść o uprzywilejowanych, o ich świecie

Ciekawa, błyszcząca od diamentów, detaliczna, udokumentowana. Ciekawe „Who is who”. Niestety – zaczęła mnie nużyć po wejściu w okres powojenny. Może to kwestia osobowości członków rodziny, które objęły stery w tamtym okresie, może po prostu przesyt diamentami i perłami? Nie wiem.

Jedno muszę powiedzieć: Francesca Cartier Brickell zrobiła kawał dobrej roboty.

A jeśli chcecie zobaczyć jubilerskie cacka z pracowni jej przodków

– zajrzyjcie na jej stronę – https://www.the-cartiers.com  – świetny dodatek do książki i audiobooka!

Published inFascynacje historyczne

Be First to Comment

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *