Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„Morze krwi” w księgarniach internetowych!

„Morze krwi”, moja pierwsza książka, już pokazała się w księgarniach internetowych! Monika Lech na Amazon.com A o co chodzi w „Morzu krwi”? Alex Fitzwilliam swoją rasę, Zmiennych, zna jak zły szeląg. Jest w końcu jednym z najlepszych Inkwizytorów, jakich ma Preternatural Bureau of Investigation. To pewnie dlatego, ktoś na niego poluje, ktoś przeprowadza dobrze zorganizowane ataki, które, jeden, po drugim, trafiają w cel. Trafiają mocno.  Yi Hyeon Ju, dyrektor Zmiennego PBI i zwierzchnik Alexa, chce zapewnić swoim śledczym możliwość uporządkowania spraw i sprawne przeprowadzenie dochodzenia, a swojemu najlepszemu Inkwizytorowi chce…

Diuna Franka Herberta: THE BOOK

Na początek anegdota Jest rok… no, powiedzmy jest druga połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Biblioteka publiczna w jednym z miasteczek Małopolski, nie w Bochni, licealistka przychodzi po książkę. Dialog rozgrywa się między nią, a bibliotekarką. L: Dzień dobry, czy jest Diuna Franka Herberta? B. myśli. L: Książka wyszła w 1985… B. wychodzi. Wraca. L. czeka. B: Nie Frank Herbert, tylko Zbigniew Herbert, dziecko drogie, i nie ma takiego wiersza w jego twórczości. L: Ale… B. Czy ty nie powinnaś czytać lektur, dziecko? L. wychodzi, pokonana przez system. Przyznam się od…

Co człowiek robi, kiedy nic nie robi? O pożytkach z sabbaticala

#spelnianiemarzen, #noweotwarcie, #kreatywnosc, #samorealizacja, #szukanieswojejdrogi, #zyciowezen, #lifeworkbalance, #bewhatyouwant Zastanawiałam się długo, jakie jeszcze hashtagi mogę umieścić w nagłówku, żeby nakarmić demona internetu, ale doszłam do wniosku, że tyle wystarczy. W miejscu, w którym zwykle piszemy o osiągnięciach zawodowych i karierze, zwłaszcza tej, która rozwija się błyskawicznie, chcę podzielić się opowieścią o moim sabbaticalu, czyli o tym, jak „nic nie robiłam”. Co to jest ten cały „sabbatical”? Sabbatical nie jest nowym wynalazkiem. W Polsce jest pewnie lepiej znany jako „urlop dla poratowania zdrowia”, do którego mają prawo nauczyciele i nauczyciele akademiccy.…

Dlaczego urban fantasy? 

Czy fantastyka to literatura? Ze studenckich czasów pamiętam kilka rzeczy, w tym, dwie dyskusje. Pierwsza z nich, to teoretycznoliterackie never ending story. Powtarzała się często i dotyczyła granicy gatunków literackich. W literaturze, inaczej niż w przyrodzie, gdzie granicę gatunku wyznacza, za przeproszeniem, zdolność do wyprodukowania płodnego potomstwa, gatunki się krzyżują, spółkują, mieszają się i, ogólnie, często zachowują się jak studenci w czasie Juwenaliów. Nieodpowiedzialnie. Dodając tym pracy adiunktom, redaktorom czasopism naukowych oraz studentom, którzy muszą na egzaminach uzasadniać dlaczego „X” jest…. (tu wpisz dowolny gatunek literacki, byle nie haiku i…

Morze krwi – fragment powieści

Fragment rozdziału pierwszego „Morza krwi” Nie umiem się troszczyć o ludzi Andrea – Trzymaj się! – wrzasnęłam do kobiety siedzącej na przednim siedzeniu. W zasadzie nie wiem, czemu darłam twarz, bo i tak ręce miała zaciśnięte na klamce i prawie białe kłykcie. Mruczała pod nosem „Zdrowaś Mario” i zrozumiałam, głupia pała, czemu kobiecina tyle lat wytrzymywała z mężem, który jej obijał nerki. Pewnie słyszała, że musi z pokorą znosić, co Bóg dla niej przeznaczył. Szarpnęłam kierownicą i skręciłam w jednokierunkową. Pod prąd. Nie, kurwa, nie jestem samobójcą. Jest druga w…