Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„I contain multitudes” Eda Yonga, czyli fascynująca opowieść o świecie, który zawsze jest z nami

Po straszliwie męczącym „Splątanym drzewie życia” Davida Quammena, które wiele obiecywało, ale niewiele dostarczyło, postanowiłam nie opuszczać mikrokosmosu, który nam towarzyszy, ale którego nie zauważamy, i przeczytać wreszcie książkę, którą od dawna miałam na Kindlu: „I contain multitudes” Eda Yonga. Nie ukrywam – miałam obawy! W posłowiu do „I contain multitudes” Ed Yong wyraża się w superlatywach o Quammenie, który mnie nie zachwycił, a i sam autor „Splątanego drzewa życia” w w swojej książce dobrze pisze o „I contain multitudes”… wiec wiecie… mogło być różnie. Ale skoro książkę i tak…

„Palmiry. Zabić wszystkich Polaków” Mariusza Nowika, czyli emocje na wierzchu

„Taka właśnie jest ta książka. Każdy jej bohater jest prawdziwy i każdy na nowo opowiada swoją historię – wzbogaconą o emocje i elementy reportażowe, połączoną narracyjnym oplotem z pozostałymi historiami i wątkami, wspólnie prowadzącymi ku finałowi tragedii, pokazującymi jej bezmiar, cierpienie ofiar i bezwzględność sprawców, ale i ścieżki wiodące nad doły śmierci. Zbrodniarze działają według precyzyjnie obmyślonego schematu, ich modus operandi opiera się na zbrodni pozbawionej kary, katowskiej odwadze i skrupulatności w doskonaleniu śmiercionośnego rzemiosła. Śmiało spoglądają w obiektywy aparatów fotograficznych, prowokują, nie odwracają wzroku, pogardliwie, bezczelnie – każdy ze…

„Kobieta w czerni. Rączka” Susan Hill, czyli dwie horror-stories w stylu retro

No dobrze Horror nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim, ale nie unikam go i obchodzę go szerokim łukiem. Lubię bardzo klasyków gatunku i lubię ghost stories, dlatego po Susan Hill po polsku sięgnęłam z ciekawością. Tomik, który dostałam do ręki, to de facto dwa opowiadania: „Kobieta w czerni” i „Rączka”. Pierwsze z nich zostało zekranizowane i jeśli lubicie Daniela Radcliffa, to możecie sięgnąć po film z 2012, w którym zagrał główną rolę. Tu jest zwiastun po polsku. „Kobieta w czerni” to takie dziecko wiktoriańskiej literatury grozy. Mamy tu wszystko, co…

„Pandora’s Lab: Seven Stories of Science Gone Wrong” Paula A. Offita, czyli wow…

Lubię długie audiobooki takie, które trwają powyżej trzynastu godzin. Nie wiem czemu, może wydaje mi się, że dopiero długi wykład jest w stanie wyjaśnić mi skomplikowane procesy? Czasem jednak sięgam po jakieś maleństwa, ale przyznaję, że za wiele się po nich nie spodziewam. Ot, słucham ich, żeby nie zapomnieć angielskiego, żeby dowiedzieć się czegoś nowego lub żeby wyleźć ze strefy komfortu. Niektóre nie zostawiają żadnego intelektualnego śladu, inne – zmuszają mnie do intensywnego myślenia i szperania w sieci i bibliotekach. „Pandora’s Lab: Seven Stories of Science Gone Wrong” Paula A.…

„Sny o Warszawie” Krzysztofa Mordyńskiego, czyli o powstawaniu z gruzów

„Wojna się skończyła, ale jej echa wciąż trwały. Każdy kogoś przedwcześnie stracił, każdy przeszedł przez swoje piekło, miał swoją osobistą traumę. Czy wobec tego urbaniści, planując odbudowę miasta, powinni mierzyć siły na zamiary czy zamiaru podług sił? Zaczynając od pytań o wydźwięku filozoficznym, można było przejść do konkretnych rozstrzygnięć w realizowaniu budowy Warszawy. Jak daleko mógł sięgać heroizm pokolenia, które przeszło II wojnę światową? Czy na nim miał spocząć główny ciężar odbudowy, czy może lepiej było go rozłożyć w czasie, przerzucić na dzieci i wnuki? Ludzie, którym udało się uniknąć…

„Kroniki zbrodni” Moniki Całkiewicz i Piotra Ziębińskiego, czyli dobre true crime po polsku

„- Wierzysz w zbrodnię doskonałą? – To, czy się wierzy w zbrodnię doskonałą, zależy od definicji takiej zbrodni. Można stworzyć co najmniej dwie. Jeśli popatrzymy z perspektywy rezultatu, niewykrycie sprawcy przestępstwa daje zbrodnię doskonałą, bo komuś udało się uniknąć odpowiedzialności karnej. Tyle że w takich przypadkach zazwyczaj to nie przestępca jest genialny, ale organy ścigania popełniły jakieś błędy, których nie udało się potem naprawić. Druga definicja jest mi znacznie bliższa. Dla mnie zbrodnia doskonała polega na tak perfekcyjnym przygotowaniu do przestępstwa i wykonaniu zbrodniczego planu, że nawet gdyby policja wykorzystała…

„Our Crowd. The Great Jewish Families of New York” Stephena Birminghama – fascynujący kawał historii!

Pewnie już kiedyś to pisałam, ale przypomnę – mam kłopot z historią współczesną Nie przepadam na okresem mniej więcej od Kongresu Wiedeńskiego do 1989. Zwykłam obwiniać o to „Czterech pancernych” i przesadną ideologizację wszystkiego, co jest stosunkowo nieoddalone w czasie. To oczywiście raczej żart, fakt jednak faktem pozostaje, że ten XIX wiek to moja pięta achillesowa Traktuję go zatem okresowo jak wyzwanie intelektualne i sięgam po audiobooki, które mi go mają przybliżyć i moją niechęć do tego stulecia jakoś rozmasować. I wiecie co? Muszę powiedzieć, że w zasadzie wszystko, co…

„Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć” Violetty Ozminkowski, czyli nie-biografia

Niekiedy doświadczamy czegoś na kształt szczęścia. Nie chodzi tu o jakiś rodzaj ekstazy, która wznosiła świętych ponad doczesność. Chodzi o chwilę tu i teraz, która jest na tyle ważna, że zastyga w pamięci do końca życia. Jakby ciagle trwała, bo czas nie ma nad nią kontroli”. [s. 15] Po Madame Tussaud i George Sand Maria Czubaszek jest trzecią nie-biografią, jaką ostatnio przeczytałam Nie wiem, czy pamiętacie, ale pierwsza książka, o której wspominam, „Mała”, jest lekko groteskową fabularyzacją losów założycielki muzeów figur woskowych, druga, „Gdy kobiety milczały”, emocjonalną podróżą w głąb…

„Kobiety” – zbiór krótkich opowiadań na Dzień Kobiet :)

8 marca Wydawnictwo 4Generations wyda e-book ze zbiorem opowiadań „Kobiety”, którego okładkę widzicie na zdjęciu. Opowiadania będą o kobietach, dziewczynach, dziewczynkach i babach. Każde z nich pokaże, jak silne jesteśmy i z czym umiemy sobie radzić. Większość opowiadań napisały kobiety, ale wśród autorów jest i jeden rodzynek! W tomiku pojawią się dwa moje drobiazgi: „Zakład” i „Rudowłosa dziewuszka”, oba osadzone w świecie przedstawionym „Drogi Smoka”. W pierwszym będziecie mieć szansę przekonać się, dlaczego Andrea nazywa panie Oleńkę i Basię „harpiami”. W drugim poznacie trzy postaci bardzo dla cyklu ważne, ale…

„Golem” Macieja Płazy, czyli magia sztetla

„Golem” Macieja Płazy, wydany przez WAB, to książka, która nie dość, że pokazuje zakamarki serc zwykłych ludzi, wierzenia chasydów, ich zwyczaje i ubłocone piękno małych miasteczek na Podolu, to jeszcze dowodzi, że Historia, ta przez wielkie „H”, potrafi być niezwykle ironiczna. Był taki czas, dawno, dawno temu, kiedy czytałam „Opowieści chasydów” Martina Bubera i starałam się zrozumieć zanurzony w Torze i Kabale sposób myślenia tej społeczności żydowskiej. Po książkę Płazy sięgnęłam dlatego, no ok – głównie dlatego, że spodobał mi się przeczytany w sieci krótki jej fragment. Język narracji skojarzył…