Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„Książę” Magdaleny Parys, czyli przeszłość w natarciu

„Nic nie boli dziwniej niż stary ból, który sączył się i bolał po trochu, bo nie zdążył wyboleć całkiem. Jak gdyby czekał na dogodny moment, aby ten, który go w sobie nosił, był wreszcie gotów. Teraz cię odwiedzę, przyjdę i będę. Byłem cierpliwy, łagodny, teraz po prostu jestem”. Kojarzy Wam się tytuł „Książę” z Machiavellim? Powinien, bo pod płaszczykiem thrillera politycznego słyszę w książce Magdaleny Parys pytanie o naturę sprawowania rządów, dochodzenia do władzy, o motywacje rządzących. Podobnie jak traktat włoskiego filozofa i ten „Książę” jest głęboko pesymistyczny. Dobra, dobra…

„Being mortal. Medicine and what matters in the end”, czyli szczera rozmowa o śmierci, starości i umieraniu

Bycie istotą śmiertelną? Co to znaczy? Sama nie wiem, co sprawiło, że sięgnęłam audiobooka/książkę dr Atula Gawande? Może informacje o kolejnych osobach, które zmarły na covid, może boleśniejsze zrozumienie własnego starzenia się i śmiertelności? Nie mam pojęcia. Wiem dwie rzeczy: słuchanie „Being mortal” proste nie było oraz ani przez chwilę nie żałowałam, że tej książki wysłuchałam. Od razu powiem, że książka wyszła po polsku i można ją znaleźć. Nosi tytuł: „Śmiertelni”.  Kim jest dr Atul Gawande? To Amerykanin, chirurg, pochodzący z rodziny z medycyną związanej „od pokoleń”. Autor kilku książek,…

„Cher Bon Dieu”, czyli „Kolor purpury” Alice Walker

Leżała sobie spokojnie na półce, w Krakowie Dawno nie miałam jej w rękach. Kilka dobrych lat. Siedem? Osiem? Chyba bałam się jej dotykać, bo kupiłam ją dawno, dwadzieścia lat temu, w Tunisie, w małym antykwariacie na Menzah VI. Książkę wydano w latach 80. na fatalnym papierze, klejoną, co widać, bo kartki fruwają – patrzcie, biedna książka, prawda? Czytałam ją powoli, bo nie mówiłam wtedy najlepiej po francusku. Dawkowałam ją sobie też dlatego, że każdy kawałeczek bolał i wrastał we mnie. . „Kolor purpury” Alice Walker, po francusku „Cher bon Dieu”,…

„Twardy. Zimny. Martwy” Marcina Pełki, czyli John Rambo spotyka Brudnego Harry’ego

Bawiłam się jak dziecko! Nie, nie żartuję. Nie, nie używam ironii. Stwierdzam fakty. Dla mnie „Twardy. Zimny. Martwy” Marcina Pełki to książka typowo wakacyjna. Niech rzuci kamieniem, kto takich nie czyta. Książka Pełki przywołuje nostalgiczne wspomnienia godzin spędzonych przy zdartych taśmach VHS, na oglądaniu filmów z szybką akcją, z kawałkami ciał walającymi się dookoła, strzelaniną i emocjami ograniczonymi do minimum. „Twardy. Zimny. Martwy” Marcina Pełki taki właśnie jest i podoba mi się to. W dalszym ciągu nie żartuję ani nie ironizuję. Żyjemy w wolnym kraju i mam pra… stop, od…

„Proust’s Duchess” Caroline Weber, czyli ależ to była uczta!!!

No dobrze, prawdziwy tytuł książki to: „Proust’s Duchess: How Three Celebrated Women Captured the Imagination of Fin-de-Siècle Paris” i w zasadzie zdradza wszystko. Ale i tak dodam swoje, bo to mój blog, więc mogę. Muszę się do czegoś przyznać: najciekawsze z moich audiobooków zostawiam sobie zawsze na te chwile, gdy mam do zrobienia coś, za czym nie przepadam lub co mnie męczy i nuży, a zrobione być musi. Wiecie: czyszczenie roweru, prasowanie, porządki, sprzątanie strychu u rodziców… itd. Zostawiam sobie specjalne tytuły na takie okazje, czas leci szybciej – po…

„Wszystkie grzechy Korporacji Somnium” Dawida Kaina, czyli uwięzieni w labiryncie słów

„Słowa bywają takie problematyczne, powinno się je wypluwać jak wino po krótkiej degustacji” [s. 25] Książka nie jest obszerna, ale ma swoją wagę „Wszystkie grzechy Korporacji Somnium” Dawida Kaina to zbiór opowiadań, które autor połączył z sobą w bardzo subtelny sposób. Kilka rzeczy spajających te krótkie formy, to kwestie dość ewidentne: Kraków, Korporacja Somnium i ostateczny brak nadziei, właściwy bohaterom każdego z utworów. Ale jest tam coś więcej. Coś bardziej niepokojącego. Nie, nie to, że opowiadania się przenikają, rozmawiają z sobą i uzupełniają się. Raczej to, że tworzą… jakby to…

Jak znalazłam swoje książki na „przyjaznym dysku internetowym”

Messenger od mojej wydawczyni nie był specjalnym zaskoczeniem, rozmawiamy dość regularnie i to nie tylko o książkach. Treść była częściowym zaskoczeniem: Ta część o zadaniu była normalna. Wydawca „zadaniuje” autora, autor – wydawcę. Ale fakt, że moje książki znalazły się na „przyjaznym dysku internetowym”, gdzie gryzonie podawały je sobie z norki do norki, lekkim zaskoczeniem był. Wiecie, to z jednej strony dowód, że „Droga Smoka” ma czytelników i zdobywa nowych – to cieszy. Z drugiej jednak to straszne, bo chciałabym móc – jak każdy normalny człowiek – zarabiać na tym,…

„Warriors, Queens, and Intellectuals: 36 Great Women Before 1400”, czyli o ilu z nich nie słyszałaś?

Radość w czystej postaci 🙂 „Warriors, Queens, and Intellectuals: 36 Great Women Before 1400” to cykl wykładów przygotowany u nagrany przez prof. Joyce E. Salisbury z University Wisconsin–Green Bay. Słuchanie jej to czysta radość i przyjemność, jaką daje poznawanie historii. Mam kłopoty z próbami przedstawiania historii poprzez biografie (vide moja recenzja „European History and European Lives: 1715 to 1914”). Jestem ostrożna i nie wydaje mi się, że da się przedstawić wielkie wydarzenia i procesy historyczne, patrząc na nie jedynie z perspektywy wybitnej jednostki (kronikarze, a zatem i historycy, rzadko zapamiętywali…

„Niegodziwi święci” Emily Duncan, czyli młodzieńczość ucieleśniona (a może „uksiążkowiona”?)

„Ucieczka, by ocalić siebie dla jakiegoś wyższego celu, była gorzkim rodzajem przetrwania, skoro oznaczało ono – wraz z każdym działaniem, jakie podejmowała – utratę wszystkiego i wszystkich znanych jej osób” Poznajcie Nadieżdę Łaptiewą, Serefina Meleskiego i Malachiasza. To bohaterowie – przynajmniej ci główni – „Niegodziwych świętych” Emily Duncan.   Zapraszam Was w podróż po ciekawej krainie, która nieco przypomina carską Rosję, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę sztafaż językowy, „pogodowy” oraz religijny, w której magia płynie kilkoma równoległymi nurtami i jest powodem wojen, zamieszania i tragedii. Ale także źródłem przygód i…

„Morze krwi”. Ebook? A proszę bardzo!

Struktura posta jest prosta Informacja Prośba do Czytelniczek i Czytelników Kilka słów wyjaśnienia (rym w nagłówku zamierzony, krytyki nie przyjmuję) 1. Informacja Gdzie można kupić „Drogę Smoka: Morze krwi”? A proszę bardzo, zacznę od wersji klasycznej i ciągle przez wielu Czytelników preferowanej PAPIER: Na przygody Andrei i reszty można trafić  w Bonito.pl O Alexie możecie także poczytać dzięki księgarni  Gandalf „Droga Smoka: Morze krwi” jest do dostania i na Aros.pl i na Taniaksiazka.pl E-BOOK! „Drogę Smoka: Morze krwi” znajdziecie  między innymi w sklepiku Wydawnictwa 4generations.pl   Ale nie tylko. Jeśli chcecie…