Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„Świerczewski” Krzysztofa Potaczały, czyli jak rodziła się i umierała legenda

„Grzegorz Ostasz z IPN: „Wiosną 1945 r. podczas operacji łużyckiej błędy taktyczne z reguły nietrzeźwego gen. „Waltera” – „skłóconego z podwładnymi, którzy odmawiali wykonywania niedorzecznych rozkazów” – poskutkowały rozgromieniem 2. Armii [która dowodził Świerczewski – dop. ML] przez niemieckie wojska feldmarszałka Ferdinanda Schörnera. Świerczewski „dowodził chyba w pijanym widzie”, samowolnie modyfikując dyrektywy sowieckiego marszałka Iwana Koniewa. Buńczucznie lekceważył Niemców (…), „pchał pułki wprost pod zaporowy ogień przeciwnika” – toteż bitwa pod Budziszynem, stoczona w ostatnich dniach wojny, zakończyła się sromotną klęską”. W dwutygodniowej operacji łużyckiej dowodzona przez „Waltera” armia traci…

„The Vanderbilts” Jerry’ego E. Pattersona – dziś wspinam się na szczyty nowojorskiej socjety

Po „Our Crowd” Birminghama, które dało mi niezły wgląd w działania biznesowe, pozycję społeczną i zwyczaje bardzo bogatej części środowiska nowojorskich Żydów, postanowiłam przyjrzeć się, jak żyło się po drugiej stronie religijnej linii demarkacyjnej. Sięgnęłam po „The Vanderbilts” Jerry’ego E. Pattersona. I również się nie zawiodłam! Ten audiobook nie jest przesadnie długi, trwa niecałe sześć i pół godziny, ale nie zawodzi. Zabiera nas w podróż śladami źródeł zasobności rodziny Vanderbiltów. Od sławnego/niesławnego Corneliusa po jego dzieci i wnuki. Dowiadujemy się, w jaki sposób chłopak, który za pieniądze, które dała mu…

„Wyrzuć z głowy słonia” Kevina Simlera i Robina Hansona, czyli czego nie chcemy zobaczyć?

„[…] powodów naszych zachowań jest wiele, ale notorycznie akcentujemy i wyolbrzymiamy motywy piękne i prospołeczne, a umniejszamy brzydsze, bardziej samolubne”. [s. 145] Książka ta, wydana w 2020 roku przez Wydawnictwo Bez Fikcji, ma ciekawe wprowadzenie, umieszczone na stronie tytułowej: „Ukryte motywy, które nami kierują, są jak słoń, który wszystko zasłania. Sprawdź jak je rozpoznać”. „Fiu” – myślę sobie – „niezłe, ciekawe czy książka dowiezie, co zapowiada”. Powiem od razu – dowozi Z punktu widzenia psychologicznego i ewolucyjnego nie ma w książe Hansona i Simlera może przełomowych odkryć, nie ma czegoś,…

„The Origin of Civilization” profesora Scotta MacEachern, czyli jak to się zaczęło?

Nie tak dawno pisałam o audiobooku „The Other Side of History” I przyszła mi ochota na powrót do starożytności. Książkę MacEacherna już kiedyś słuchałam, jest w moim stosie audiobooków od dawna. Ale coś mnie naszło na powrót, na ponowne jej przesłuchanie. I słusznie. Odebrałam ją zupełnie inaczej i na inne procesy zwróciłam uwagę. Scott MacEachern jest profesorem antropologii Bowdoin College w Brunswick Pracował jako archeolog nie tylko w ojczystej Kanadzie czy Stanach, ale przede wszystkim w Afryce: w Kamerunie, Czadzie, Kenii i Nigerii. Jego doświadczenie pozwala mu patrzeć na tematykę,…

„Mad Boy, Lord Berners, My Grandmother and Me” Sofki Zinovieff, czyli jak być brytyjskim arystokratą?

Za drugim podejściem… Tak już czasem mam, że jedna lektura (lub audiobook) potrafi wciągnąć mnie w jakiś okres historyczny i wsiąkam w niego na jakiś czas. Ot, błaha seria niby-kryminałów „Her Royal Spyness” (o których pisałam na Instagramie) przyciągnęła moją uwagę do lat 20. i 30. XX wieku w Wielkiej Brytanii i USA. Sporo pozycji przewinęło mi się przez ręce i uszy. Od Sasa do Lasa, bo i wariacja na temat Sherlocka Holmesa, i biografia królowej Mary z Teck, i „Cosher Capones” i mnóstwo, mnóstwo innych, po które sięgałam i…

„The Other Side of History: Daily Life in the Ancient World” Roberta Garlanda, czyli jak mówić o historii!

Uwielbiam dobre audiobooki Oraz jestem fanką serii „The Great Courses”, w której naukowcy dzielą się swoją wiedzą z laikami. Dzięki nim można poczuć się jak na uniwersytecie, bez kolokwiów czy egzaminów. Uczysz się dla siebie, więc co może być lepszego? Owszem – jak na uniwersytecie: nie wszyscy naukowcy potrafią mówić z entuzjazmem czy nawet ciekawie, ale zwykle temat „sam niesie”. Nie znalazłam chyba jeszcze takiego ich audiobooka, który by mi się nie podobał. W przypadku profesora Roberta Garlanda powiem tak: nie da się go oskarżyć o nieumiejętność ciekawego mówienia! Jest…

„Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu” Roberta Sapolsky’go. Czyli nie bój się, on Ci to wyjaśni.

„Najlepszym wstępem będzie stworzenie wykazu spraw, które uważasz za stresujące. Nie mam wątpliwości, że natychmiast zaproponujesz kilka oczywistych przykładów: ruch uliczny, terminy, relacje rodzinne, problemy finansowe. A ja odpowiem ci na to: „Myślisz jak człowiek skoncentrowany wyłącznie na swoim gatunku. Przez chwilę pomyśl jak zebra”. I nagle na szczycie twojej listy pojawią się nowe pozycje: poważne zranienie, drapieżniki, głód. To, że taka podpowiedź jest konieczna, ilustruje coś niezmiernie ważnego – ty i ja mamy znacznie większe szanse na wrzody niż zebra. […] jeśli byłbyś zebrą walczącą o życie lub lwem…

„Drapieżnik” Maureen Callahan, czyli czasem lepiej nie wiedzieć…

„Payne’owi przypomniał się dokument o drapieżnikach atakujących z zaskoczenia, który widział poprzedniej nocy: zwierzęta zabijały błyskawicznie i równie szybko znikały. Payne zdał sobie sprawę, że ten facet do nich należy. To ludzki drapieżcą atakujący z zaskoczenia”. [s. 196] O pochodzeniu okrucieństwa Kiedyś zostałam zapytana przez Czytelniczkę, wyraźnie zbulwersowaną brutalnością niektórych fragmentów „Drogi Smoka”, skąd mi się to bierze w głowie? Te sceny, te pomysły? W domyśle było, że coś ze mną jest nie tak, skoro potrafię takie rzeczy dopuścić do świadomości i napisać. Prawdopodobnie ta niezwerbalizowana, acz wyraźnie zasygnalizowana opinia…

„Autobiografia Alicji B. Toklas” Gertrudy Stein, czyli – bez komentarza!

Nie będę mówić o książce, bo mój aparat poznawczy uważa, że ta akurat książka powinna mówić własnym głosem. To, że została uznana za jedną z najważniejszych książek XX wieku  mówi samo za siebie, prawda? Kliknijcie, zajrzyjcie, sprawdźcie, kogo jeszcze redaktorzy The Modern Library umieścili w ich Top 100. A teraz wrócę do samej książki „Jakieś sześć tygodni temu Gertruda Stein powiedziała do mnie, słuchaj coś mi się widzi że ty nigdy nie napiszesz tej swojej autobiografii. Wiesz co zamierzam zrobić. Zamierzam to napisać za ciebie. Napiszę to po prostu tak…

„Czas Gierka. Epoka socjalistycznej dekadencji” Piotra Gajdzińskiego, czyli schyłek PRL konkretnie, ciekawie, rzetelnie.

„Coraz bardziej rozkochiwał się we władzy, coraz bardziej czuł się mężem opatrznościowym, genialnym demiurgiem przekształcającym Polskę w socjalistyczny raj. […] Nie miał z kim przegrać. Poza rzeczywistością. „Nierzeczywistą rzeczywistością”, do połowy dekady piękną, bo smakującą szynką Krakus, wódką Żytnią, pepsi-colą, papierosami Marlboro i spalinami wydzielanymi przez fiata 126p, ale nagle zaczynającą skrzeczeć. W 1973 sygnały, że rzeczywistość przygotowuje rachunek za pobyt w socjalistycznym raju zaczęły się nasilać, bo producenci ropy naftowej podnieśli jej cenę o 400 procent, co spowodowało gwałtowny wzrost kosztu kredytów zaciąganych przez Polskę w bankach zachodnich”. [s.44]…