Skip to content

Ola o „Pracowitych wakacjach w Rzymie”: lepsze niż „Morze krwi”

Ola, prowadząca instagramowy profil inzynier.i.ksiazki postanowiła spędzić weekend z moimi „Pracowitymi wakacjami w Rzymie”. Powiedziałabym: dobry wybór! Nie tylko dlatego, że to fajna książka, ale i dlatego, że akcja dzieje się pod koniec czerwca, zatem jest na sto procent cieplej niż teraz u nas 🙂

Ola czytała „Morze krwi”, pierwszy tom serii

i uważa, że drugi – czyli „Pracowite wakacje w Rzymie” jest jeszcze lepszą książką. ??

Ola pisze:

„Tym razem muszę ogłosić wszem i wobec, że „Pracowite wakacje w Rzymie” są jeszcze lepsze! Złożyło się na to kilka aspektów, o których koniecznie muszę wam opowiedzieć.

Po pierwsze uwielbiam Andreę i Alexa, ale to właściwie nie powinno nikogo dziwić. Oboje są twardzi, zaradni i silni. Poza tym ich relacja i to jak świetnie się rozumieją sprawia, że uśmiecham się za każdym razem, gdy tylko o nich myślę.

W tym tomie pojawia się także nowa postać, czyli wspomniany wcześniej Oleg, który miesza i miesza, a ja mimo to bardzo go lubię! Zazwyczaj niechętnie spoglądam na wszelkiej maści trójkąty, ale tym razem jestem zachwycona. Autorce udało się stworzyć relacje, która nie była przerysowana czy dziwna. Cała trójka bohaterów zachowuje się tak naturalnie, że momentami byłam tym faktem zaszokowana.

Poza tym akcja! Uwielbiam, gdy w książkach tego gatunku dużo się dzieje i gdzie każdy ruch bohaterów oznacza kolejne problemy. Ta warstwa również mnie nie zawiodła.”

Olu – dziękuję! Napisałam w komentarzu, że czasem Czytelnicy nie wiedzą nawet, jak wielki mają wpływ na autorów! Ogromny! Nie do przecenienia!

Całość recenzji inzynier.i.ksiazki – pod linkiem.

Koniecznie obserwujcie profil Oli – warto!

 

Published in"PRACOWITE WAKACJE W RZYMIE", część 2

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *