Skip to content

„Matriarch: Queen Mary and the House of Windsor” Anne Edwards

Lubię biografie

zwłaszcza te dobrze napisane, porządnie udokumentowane, w których autor pozwala mówić świadkom epoki, dokumentom pisanym i kulturze materialnej, a nie pcha się na pierwszy plan z jego własnymi przemyśleniami i zbędnym psychoanalizowaniem.

Muszę przyznać jednak, że nie czytałam żadnej książki Anne Edwards, prócz tej, o której chciałabym dziś opowiedzieć, prócz „Matriarch: Queen Mary and the House of Windsor”. Ale muszę przyznać, że nie jest to zła biografia.

Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Kim była ta cała królowa Mary?

No właśnie.Kilka biografii pióra Edwards zostało przetłumaczonych na polski, to jednak nikt nie pokusił się, żeby zrobić to samo z „Matriarchinią”.

Królowa Mary z Teck to nie królowa Wiktoria czy Elżbieta, niewiele nam mówi jej imię, niewiele o niej wiemy, niewiele nas interesuje ta nieznana nam bliżej żona jednego z Windsorów, prawda? Miałam to samo! Aż wpadłam na królową Mary przypadkiem, słuchając audiobooka.

Kiedyś pisałam na Instagramie, że jest bardzo fajna seria kryminałów brytyjskiej autorki Rhys Bowen, „Her Royal Spyness”, o przygodach lady Georgiany Ranach, biednej jak mysz kościelna córki diuka, która całkiem przypadkiem uczestniczy w rozwiązaniu zagadki kryminalnej. Najpierw jednej, potem drugiej, a później to już tak leci…. Georgiana jest prawnuczką królowej Wiktorii i jest 34 w kolejce do tronu. Akcja dzieje się w Anglii w latach 30. ubiegłego wieku, na tronie zasiada kuzyn bohaterki, król Jerzy V, a Georgiana często widuje się z jego żoną, królową Marią. Tak! Właśnie z tą!

Zaciekawiła mnie Mary Teck

Kostyczna, zawsze doskonale ubrana i elegancka, bardzo związana ze swoim mężem, zatroskana o swoich synów, kochająca swoje wnuczki: Elżbietę i Małgorzatę (tak, królową Elżbietę II). Kim była? Skąd się wzięła? Jaka była? Zaczęłam szperać i tak trafiłam na Anne Edwards i jej „Matriarch: Queen Mary and the House of Windsor”.

Krótko o książce

Dobrze napisana, bardzo ciekawie udokumentowana. Przypisy i bibliografia – wszystko jak lubię. Ilustracje! Zdjęcia bohaterów umieszczono w kilku miejscach w książce. Kawał dobrej roboty.

Edwards sięga do pamiętników, do listów, do archiwów monarchii. Nie waha się cytować i przytaczać ploteczek – zawsze z zaznaczeniem źródła! Powiem tak: ministrowie plotkowali tak samo, jak ich żony, tylko wredniej.

Bardzo dobrze opisana jest młodość Marii, jej stosunki z teściową oraz czasy, kiedy była księżną Walii. Ciekawy obraz jej jako matki. Szkoda, że lata późniejsze – późna dojrzałość i starość Marii z Teck zostały opisane mniej dokładnie. To chyba jedyny mój zarzut do tej książki.

Teraz sama Maria, Mary Teck

Urodziła się w 1867 roku, jako Victoria Mary Augusta Louise Olga Pauline Claudine Agnes of Teck. Była córką mało znaczącego przedstawiciela brytyjskiej rodziny królewskiej, który poślubił równie jak on ubogą księżniczkę z jednego z wielu europejskich rodów książęcych.

Małżeństwo borykało się z wiecznymi kłopotami finansowymi, ale – o dziwo – było udane. Matka przyszłej królowej Mary – Maria Adelajda Hanowerska – słynęła z tego, że była potężną kobietą (sprawdźcie zdjęcia w sieci!), ceniącą piękne stroje i kochającą tańczyć. Kochała także swoje dzieci i miała wobec nich wielkie plany. Uczciwie trzeba powiedzieć, że tylko Mary „stanęła na wysokości zadania”.

Mary została zaręczona z następcą następcy tronu, księciem Albertem

Pamiętajmy, że jest rok 1891 i królowa Wiktoria jeszcze żyje, a jej następca, książę Walii, przyszły król Edward VII ma pięćdziesiątkę…
Narzeczony Marii nie jest najlepszą partią, choć ma widoki na tron. Niestabilny psychicznie, prowadzący hulaszczy tryb życia, nie rokował ani jako mąż, ani jako władca. Zmarł przed ślubem, w styczniu 1892 roku, podobno na zapalenie płuc, chociaż legendy mówią bardzo rózne rzeczy.
A Mary została zaręczona z jego bratem, późniejszym Jerzym V.

Jerzy nie był tytanem intelektu

Ale był rzetelnym, spokojnym, chociaż bardzo nudnym człowiekiem, który interesował się jedynie znaczkami pocztowymi i polowaniami. Jego specyficzny charakter był powodem, dla którego jego synowie nie mieli z nim dobrego kontaktu i mieli kłopoty w życiu prywatnym (najstarszy abdykował dla Wallis Simpson).

Właściwie to zasłynął tylko jednym: był tym władcą, który w czasie I Wojny Światowej zdecydował na zmianę nazwiska rodziny królewskiej z Saxe-Coburg-Gotha na Windsor. Zmiana była niezbędna i wymuszona niezwykle silnymi nastrojami antyniemieckimi w Wielkiej Brytanii.

Tym sposobem Mary i Jerzy stali się pierwszymi monarchami z dynastii Windsorów, założycielami domu królewskiego, którego potomkowie zasiadają obecnie na tronie Wielkiej Brytanii.

Mary, May – jak ją nazywali bliscy – była przyjacielem i wsparciem króla Jerzego. Królowa Mary była o wiele lepiej wykształcona niż jej mąż, była oczytana, interesowała się kulturą i literaturą. Przed wizytami koronowanych głów i przed wyjazdami oficjalnymi dokładnie się przygotowywała, czytała o historii i zwyczajach krajów, w których była, których władcy ją odwiedzali. Miała otwartą głowę i była ciekawa świata.

Ale była arystokratką, członkinią rodu panującego w 100000%. Nie dla niej spoufalania się i rezygnacja z protokołu. Nie dla niej wygodna odzież i luz. Była symbolem monarchii i ulubienicą tłumów, który w niej widzieli ucieleśnienie wielkości imperium.

Mary miała swoje dziwactwa

Zawsze, od najmłodszych lat, czesała się tak, że „wyglądała jak pudel”. Tak przynajmniej twierdzili ci, którzy ją widywali często. Fryzura z grzywką może i nie była najbardziej twarzowa, ale i tak Mary była jej wierna do końca.

Królowa Maria kochała biżuterię. To były czasy, kiedy jeden sznur pereł nie wystarczał. Pereł było mnóstwo, do tego diamenty, szafiry, szmaragdy i złotogłowie. Pompa w starym stylu. Ale Mary – sądząc ze zdjęć – umiała nosić i gorsety, i biżuterię. I to właśnie uwielbiała w niej tzw „ulica”, tzw „zwykli ludzie”.

Królowa Mary i jej dzieci

Królowych nie ocenia się po jakości biżuterii, którą noszą, ale po potomstwie, które po nich zasiada na tronie.

Mary i Jerzy doczekali się szóstki dzieci.

  1. Najstarszy – Edward Albert Christian George Andrew Patrick David – późniejszy Edward VIII – abdykował, kiedy nie wyrażono zgody na jego małżeństwo z rozwódką, Willis Simpson.
  2. Albert Frederick Arthur George – późniejszy Jerzy VI i ojciec królowej Elżbiety II
  3. Jedyna córka, Victoria Alexandra Alice Mary, poślubiła hrabiego Lascelles.
  4. Henryk Wilhelm Fryderyk Albert Windsor był do 1947 gubernatorem generalnym Australii, potem cieszył się życiem rojalsa.
  5. Jerzy Edward Aleksander Edmund – był pilotem wojskowym i zginął w katastrofie lotniczej w 1942 roku
  6. John Charles Francis – zmarł w wieku 13 lat. Cierpiał na epilepsję i rodzice zdecydowali, że będzie mieszkał osobno, z opiekunką.

Nie wiem, czy królową Mary da się lubić

Ale nie wiem też, czy nasze nowoczesne podejście do lubienia kogokolwiek ma tu jakiekolwiek znaczenie. Nie była „do lubienia”. Była żoną króla, matką królów, babką królowych. Była symbolem i opoką w czasach, w których takie oparcie, jakie dawała, było Brytyjczykom potrzebne. Była chłodna, była zdystansowana, była opanowana.

Jej biografia, to jak wejście do obcego ekosystemu i przyglądanie się mu. Fascynujące, ale tak obce!

Published inFascynacje historyczne

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *