Skip to content

Kategoria: Uncategorized

„Przedsionek piekła” Tomasza Kaczmarka, czyli solidne SF z widokami na więcej

„Mamy rządy i państwa, które ulegają złudzeniu posiadania władzy. Rzeczywistymi formami dominującymi są jednak generatory mocy przerobu informacji. Ogromne fabryki wiedzy. Sieci oplatające cały świat. Są niejednoznaczne. Czasem wydaje mi się, że są świadome, choć zachowują się tak, że nawet ja nie potrafię zrozumieć ich motywów”. Krótka informacja dla miłośników kategoryzacji: „Przedsionek piekła” Kaczmarka określana jest jako dystopia, choć ja widzę tu także trochę steampunka i nawet hard-SF, bo przecież autor zaprasza nas do multiwszechświata, ale ciii, o tym na końcu. Jesteśmy w Stanach, w XIX wieku, ale nie takim…

„Kroniki zbrodni” Moniki Całkiewicz i Piotra Ziębińskiego, czyli dobre true crime po polsku

„- Wierzysz w zbrodnię doskonałą? – To, czy się wierzy w zbrodnię doskonałą, zależy od definicji takiej zbrodni. Można stworzyć co najmniej dwie. Jeśli popatrzymy z perspektywy rezultatu, niewykrycie sprawcy przestępstwa daje zbrodnię doskonałą, bo komuś udało się uniknąć odpowiedzialności karnej. Tyle że w takich przypadkach zazwyczaj to nie przestępca jest genialny, ale organy ścigania popełniły jakieś błędy, których nie udało się potem naprawić. Druga definicja jest mi znacznie bliższa. Dla mnie zbrodnia doskonała polega na tak perfekcyjnym przygotowaniu do przestępstwa i wykonaniu zbrodniczego planu, że nawet gdyby policja wykorzystała…

„Psoriasis Vulgarna” Arkadiusza Kasprzaka

Autor książki, którą wczoraj skończyłam czytać, napisał do mnie jakiś czas temu na Instagramie, zapytał, czy nie miałabym ochoty sięgnąć po jego książkę. Powołał się – spryciarz! – na naszą wspólną pasję, na rowery, więc powiedziałam „Ok. Czemu nie?” Cykliście bym odmówiła? Nie! Wyjaśnił mi także, o czym „Psoriasis Vulgarna” traktuje: o życiu z łuszczycą. Psoriasis vulgaris to bowiem nic innego, niż łuszczyca zwyczajna, najczęściej spotykana postać tej choroby. Kiedy byłam dzieckiem, uczennicą podstawówki, na łuszczycę zapadła moja bliska koleżanka. Jej częste pobyty w szpitalu, a później przeprowadzka do miasta,…