Skip to content

Kategoria: Napisali o mnie

Wszystko, co napisano o moich książkach, dobre i złe

Czytelnicy doceniają „Drogę Smoka”!

To niesamowite, jak cieszy bycie docenionym! Nawet, kiedy przychodzi dzień, że na widok komputera robi się dziwnie leniwie i nagle wszystko wydaje się ciekawsze niż pisanie, to po takich informacjach leń mija, jak ręką odjął! Agnieszka z mopsowe.czytanie umieściła „Pracowite wakacje w Rzymie” w jej Top 3 2020!       Oto, co pisze w uzasadnieniu: „Bezapelacyjnym numerem jeden, który na dobre rozgościć się w moim serduszku jest „Droga Smoka: Pracowite wakacje w Rzymie” od @m.lech.writer wydana przez @4generationspl . Ten kto mnie choć trochę zna, wie że fantastyka to mój ukochany gatunek…

Natalia o „Pracowitych wakacjach w Rzymie”: nie potrafiłam się od tej książki oderwać

Drugi tom cyklu „Droga Smoka”, czyli „Pracowite wakacje w Rzymie”, miał swoją premierę 24 listopada. Pokazało się już kilka recenzji, którymi się z Wami dzieliłam. Dziś Natalia, nastka_diy_book BTW: zachęcam do śledzenia jej profilu. Dużo fajnych opinii i recenzji! Ale do rzeczy. Oto, co Natalia  pisze o mojej książce: „Muszę przyznać, że nie potrafiłam się od tej książki oderwać. Nie chodzi tylko o sam gatunek, ponieważ uwielbiam książki z gatunku Urban fantasy, lecz to właśnie dodatek romansu paranormalnego tworzy z książki genialną pozycję. Właśnie ten romans paranormalny powoduje u mnie…

„Morze krwi” według Kasi z Siedzewksiazkach

„Znacie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę, która z pozoru należy do tych, za którymi raczej nie przepadacie, ale po przeczytaniu możecie śmiało powiedzieć „ale to było dobre”?” – pisze na Instagramie Kasia, prowadząca profil Siedzewksiazkach. Przedstawiam Wam, z prawdziwą przyjemnością, kolejną ocenę „Morza krwi”. „Krew, pot, łzy, ból – tu nie ma miejsca na czułe gęsty, jednak tych dwoje poczuje coś więcej niż wolę walki. Coś co pisze się przez duże M, coś co trochę namiesza. „Morze krwi” to historia napisana w nurcie urban fantasy. Bohaterowie to zarówno ludzie…

„[…] jest to kawał bardzo ciekawie napisanej książki” – Dominika o „Morzu krwi”

Dominika, mająca profil instagramowy oh.my_books, napisała o „Morzu krwi”:         „Krótko pisząc, jest to kawał bardzo ciekawie napisanej książki. I nie, nie mam tu na myśli jedynie samej wielkości, ale przede wszystkim jej zawartość, udoskonaloną szczyptą magi, że tak to ujmę nową, lecz tak naprawdę odległą rzeczywistość. Książka zawiera treść, która już z upływem 5 sekund przenosi czytelnika aż do 2052 roku. I tak naprawdę, gdyby nie ta książka, to jeszcze długo nie zdawałabym sobie sprawy z istnienia gatunku Urban Fantasy. 😶🙈 Na ogół czytam typowe kryminały,…

„Mnie autorka tą książką kupiła” – czyli Ewelina o „Morzu krwi”

Ewelina Facheris, prowadząca instagramowy profil przerwa.na.ksiazke, przeczytała i oceniła moje „Morze krwi”. I wiecie co? jestem szczęśliwa! 🥳 Nie tylko dlatego, że Ewelinie książka bardzo się podobała, ale dlatego, że „Morze krwi” było dla niej pierwszym kontaktem z urban fantasy! Pierwszym! to ogromna odpowiedzialność i wcale tutaj nie żartuję, nie używam ironii. Nie. Gdyby mój kontakt z SF zaczął się od Lema, w życiu nie czytałabym niczego, co się z fantastyką łączy. Wielkim twórcą był i tak dalej, ale kaman, no. Wróćmy do meritum. Ewelina podkreśla, że „Książka jest ciekawie…

„Co ciekawe, mimo że w książce występuje sporo wulgaryzmów, to mają one swój sens”

Zdanie, które wyjęłam do tytułu, pochodzi z recenzji Konrada, czyli czytamfotografuje_komentuje, na którego profil instagramowy Was zapraszam. Konrad był tak miły i ocenił „Morze krwi” także w serwisie lubimyczytac.pl – za co dziękuję. Ocen nigdy za wiele! Oto fragment recenzji Konrada: [Andrea – dopisek ML] Jest to bohaterka, która lubi rządzić innymi, ma bardzo mocny charakter, nadużywa wulgaryzmów, ale mimo to ma dobre serce 🥰. C Stopniowo jednak relacje Alexa i Andrei ulegną zmianie. Do ich zespołu dołączą kolejne osoby i wyruszą do miejsca o tajemniczej nazwie ” Enklawa ”.…

„[…] brutalna, ostra i fantastyczna” – Natalia o „Morzu krwi”

😇 Cieszę się, bo oto kolejne dobre słowo o „Morzu krwi” pojawiło się na IG Tym razem Natalia, z instagramowego profilu nastka_dyi_book, która napisała, co następuje:  Dawno nie czytało mi się tak dobrze. Już od pierwszych stron nie potrafiłam się od niej oderwać, wciągnęła mnie bez pamięci. Nie przeszkadzało mi w niej praktycznie nic, ani ostry język, ani brutalne sceny. Co jest dość dziwne, bo stroniłam od takich książek. Mam nadzieję, że kolejny tom niedługo się pojawi i będę mogła znów się zatopić w przygody Andrei i Alexa. I dalej:…

„(…) autorce gratuluje świetnego debiutu!” – kolejna recenzja „Morza krwi”!

Ojej, jest i kolejna recenzja „Morza krwi”! Tym razem autorstwa inżynier.i.ksiązki, która czyta i recenzuje m.in dla portalu nakanapie.pl. To z Klubu Recenzenta tegoż portalu otrzymała moją książkę. ❤️ Zacytuję inny fragment recenzji Całość jest w nakanapie.pl, gdzie Was odsyłam.  Lubię sposób, w jaki zostali wykreowani główni bohaterowie, ani przez moment nie są płascy i przerysowani, co jest ogromnym plusem i sprawia, że lubię ich od początku do końca, a ich zachowanie absolutnie mnie nie irytuje. Lubię przyjaciół Andrei, którzy wnieśli dużo humoru do tej historii. Pokazali co oznacza prawdziwa…

„Podoba mi się w niej dosłownie wszystko” – czyli Aleksandra Sarzyńska o „Morzu krwi”

Muszę przyznać, że uważnie obserwuję instagramowy profil lady_in_red_ola_la . Lady_in_red_ola_la to solidna firma Zdjęcia, które pokazuje na Instagramie i na swoim profilu facebookowym są dopracowane, przemyślane i wysmakowane, a recenzje konkretne. Ola nie schlebia. zdjęcie poniżej i w czole wpisu pochodzi ze strony facebookowej Oli Sarzyńskiej Kiedy dowiedziałam się, że dostała „Morze krwi” do recenzji miałam tremę. Kto by nie miał? – pocieszałam się, przypominając sobie wszystkie zalety książki, którą napisałam. Tak, myślę, że napisałam bardzo ciekawą serię książek Mogę mieć gorsze dni i nie wierzyć w siebie, ale w głębi…

„Naprawdę świetna rozrywka, bez niepotrzebnych pretensji do bycia czymś więcej”

Taką właśnie książkę chciałam napisać! Dobrą rozrywkę, bez zadęcia, ale i nieobrażającą inteligencji Czytelnika. Cieszę sie, że Aneta, recenzując „Morze krwi” właśnie na to zwróciła uwagę. Aneta pisze: Morze krwi czytało się tak dobrze, bo są świetne dialogi. Monika obdarowała swoje postaci rewelacyjnym poczuciem humoru. Jedyne, co mi przeszkadzało, to doczepki obcojęzyczne. Wątek romansowy momentami słodkawy, ale nie przesadnie. Dawno nie byłam zakochana i już nie pamiętam tych uczuć, stąd mój odbiór. Na szczęście nie ma scen seksu. W ogóle nie pasowałyby do tej opowieści. Z niecierpliwością czekam na kolejną…