Skip to content

Kategoria: Napisali o mnie

Wszystko, co napisano o moich książkach, dobre i złe

„[…] brutalna, ostra i fantastyczna” – Natalia o „Morzu krwi”

😇 Cieszę się, bo oto kolejne dobre słowo o „Morzu krwi” pojawiło się na IG Tym razem Natalia, z instagramowego profilu nastka_dyi_book, która napisała, co następuje:  Dawno nie czytało mi się tak dobrze. Już od pierwszych stron nie potrafiłam się od niej oderwać, wciągnęła mnie bez pamięci. Nie przeszkadzało mi w niej praktycznie nic, ani ostry język, ani brutalne sceny. Co jest dość dziwne, bo stroniłam od takich książek. Mam nadzieję, że kolejny tom niedługo się pojawi i będę mogła znów się zatopić w przygody Andrei i Alexa. I dalej:…

„(…) autorce gratuluje świetnego debiutu!” – kolejna recenzja „Morza krwi”!

Ojej, jest i kolejna recenzja „Morza krwi”! Tym razem autorstwa inżynier.i.ksiązki, która czyta i recenzuje m.in dla portalu nakanapie.pl. To z Klubu Recenzenta tegoż portalu otrzymała moją książkę. ❤️ Zacytuję inny fragment recenzji Całość jest w nakanapie.pl, gdzie Was odsyłam.  Lubię sposób, w jaki zostali wykreowani główni bohaterowie, ani przez moment nie są płascy i przerysowani, co jest ogromnym plusem i sprawia, że lubię ich od początku do końca, a ich zachowanie absolutnie mnie nie irytuje. Lubię przyjaciół Andrei, którzy wnieśli dużo humoru do tej historii. Pokazali co oznacza prawdziwa…

„Podoba mi się w niej dosłownie wszystko” – czyli Aleksandra Sarzyńska o „Morzu krwi”

Muszę przyznać, że uważnie obserwuję instagramowy profil lady_in_red_ola_la . Lady_in_red_ola_la to solidna firma Zdjęcia, które pokazuje na Instagramie i na swoim profilu facebookowym są dopracowane, przemyślane i wysmakowane, a recenzje konkretne. Ola nie schlebia. zdjęcie poniżej i w czole wpisu pochodzi ze strony facebookowej Oli Sarzyńskiej Kiedy dowiedziałam się, że dostała „Morze krwi” do recenzji miałam tremę. Kto by nie miał? – pocieszałam się, przypominając sobie wszystkie zalety książki, którą napisałam. Tak, myślę, że napisałam bardzo ciekawą serię książek Mogę mieć gorsze dni i nie wierzyć w siebie, ale w głębi…

„Naprawdę świetna rozrywka, bez niepotrzebnych pretensji do bycia czymś więcej”

Taką właśnie książkę chciałam napisać! Dobrą rozrywkę, bez zadęcia, ale i nieobrażającą inteligencji Czytelnika. Cieszę sie, że Aneta, recenzując „Morze krwi” właśnie na to zwróciła uwagę. Aneta pisze: Morze krwi czytało się tak dobrze, bo są świetne dialogi. Monika obdarowała swoje postaci rewelacyjnym poczuciem humoru. Jedyne, co mi przeszkadzało, to doczepki obcojęzyczne. Wątek romansowy momentami słodkawy, ale nie przesadnie. Dawno nie byłam zakochana i już nie pamiętam tych uczuć, stąd mój odbiór. Na szczęście nie ma scen seksu. W ogóle nie pasowałyby do tej opowieści. Z niecierpliwością czekam na kolejną…

„Niesamowita historia dwójki istot, które mają wspólny kompas moralny”

Tak, zgadliście. Kolejna recenzja „Morza krwi” 🙂 Karolinie, instagramowej n_czyta_i_ogląda, bardzo dziękuję za przychylne przyjęcie mojej książki 🙌🏻❤️ Oto, co pisze Karolina: „[…] warto wspomnieć o postaciach drugoplanowych. To nie jest marne tło dla dwójki głównych bohaterów. To osoby, które są tak samo jasnymi punktami co Andrea i Alex. Paczka chłopaków Kuba, Michał i Wojtek z którymi Andy się wychowywała, ich zwyczaje czy relacje są niesamowite. W tym przypadku fraza, że Przyjaciel to rodzina, którą sami sobie wybieramy nabiera sensu” Całość recenzji na profilu instagramowym Karoliny, n_czyta_i_ogląda. Zachęcam Was do…

„[…] choć jest to powieść z gatunku fantastyki, to autorka porusza tutaj trudne tematy” – kolejna recenzja „Morza krwi”

My World Book opublikowała recenzję mojej książki 🙂 Barbara pisze, co następuje: Książka „Morze krwi” to porywająca czytelnika w swój świat historia. Muszę przyznać, że choć jest to powieść z gatunku fantastyki to autorka porusza tutaj trudne tematy takie jak handel niewolnikami, czy przemoc stosowana wobec kobiet, jednak mimo tych tematów książka kipi od poczucia humoru, czy od ciętych ripost barwnych bohaterów. Autorka ma bardzo lekkie pióro, dzięki czemu przez książkę się dosłownie płynie. Bardzo polubiłam postać Andrei. Jest to kobieta o silnym charakterze, która nie da sobie wejść na…

„Monika Lech zatroszczyła się o czytelników” – kolejna opinia o „Morzu krwi”

Tym razem dziękuję niezdecydowana_czyta i cytuję fragment: Monika Lech zatroszczyła się o czytelników i dała mnóstwo emocji, przy tej książkę nie będziesz się nudzić. Rewelacyjna historia opowiadająca o przyjaźni i miłości. Cięte riposty Andrei sprawiają, że przed sięgnięciem pozycji będziesz musiał odwiedzić toaletę, by przypadkiem nie posikać się ze śmiechu 😂 prosty język sprawia, że lektura wystarcza na jeden wieczór, bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Tymczasem czekam na kolejny tom tej znakomitej książki! Polecam całym sercem ❤️ Cała recenzja „Morza krwi” na instagramowym profilu Wiktorii, który wart jest obserwowania!

„Wręcz od pierwszego zdania pokochałam Andy”. Opinia o „Morzu krwi”

Kolejna instagramowa opinia o „Morzu krwi” Tym razem napisała ją Aggi, prowadząca profil nietylkobestsellery „[…] Alex. Nasz książkowy mąż 🤣 Pod stoickim spokojem i maską „Mnicha” również chowa wspomnienia z przed wieków. Czy uda mu się je odgonić i na nowo zaufać ludziom? . „Morze krwi” to nie tylko #fantastyka, to także sporo krwi i dużo miłości. Przyjaciele z dzieciństwa, nierozrywalna ekipa, w którą niepostrzeżenie wtapia się nowy członek […]” Całość recenzji przeczytacie na Instagramie. Zachęcam!  

„Rozmowy między bohaterami potrafią rozbroić” – kolejna recenzja „Morza krwi”!

Pojawiła się kolejna recenzja „Morza krwi” I tym razem napisała ją patronka medialna mojej książki: Agnieszka z booksmyhobby. Tutaj tylko fragment recenzji „Morza krwi”. Nieodmiennie zachęcam Was do zaglądania na IG, na profile osób piszących o książkach, szczególnie – na profile moich patronek. Wszystkie znajdziecie tutaj. Agnieszka pisze, co następuje: Książka wchłonęła mnie od początku, chciałam więcej, a potem był szok i niedowierzanie, że już koniec. Na szczęście szykują się dalsze tomy, to tak w sekrecie. Pomysł ze Zmiennymi i wykreowanie Alexa jako postać ludzką i zwierzęca, nad którą musi…

Recenzji ciąg dalszy :)

Ma człowiek szczęście Paulina Lulek, czyli Rozchełstana Owca, jest nie tylko moja patronką medialną i osobą, dzięki której znalazłam się w Wydawnictwie 4Generations, jest także dobrym i pięknym człowiekiem. Nie, nie podlizuję się! Muszę przyznać, że po prostu ciepło mi się na sercu zrobiło, kiedy przeczytałam jej recenzję „Morza krwi”, którą znajdziecie poniżej. Tu wyimek recenzji, całość pod linkiem Nie ukrywam, że seria „Droga Smoka” to kawał literatury. Lekki język pozwala zatopić mentalne zębiska w historii, która – wierzcie mi na słowo – nie kończy się na jednym tomie. Autorka…