Skip to content

Kategoria: „MORZE KRWI”, część 1

Seria zaczyna się „Morzem krwi”. Człowiek dowiaduje się, że obok świata Ludzi jest inny świat. Czy Człowiek zdecyduje się w niego wejść?

„Morze krwi” to 1 część sagi „DROGA SMOKA”

„Morze krwi” jest paranormalnym romansem urban fantasy.
Andrea Niwiński i Alex Fitzwilliam są tak różni, jak to tylko możliwe. Należą nawet do innych gatunków, a jednak los, lub złośliwość szefa Alexa, zmuszają ich do współpracy, która zaczyna im odpowiadać.
Krew, współczesne niewolnictwo, żądzą pieniądza, gwałt i zbrodnia, to nie najciekawsze tło dla miłości. A jednak….

Morze krwi, Monika Lech

Co to jest „Morze krwi”? „Morze krwi” jest zdecydowanie powieścią urban fantasy. Świat nadnaturalny przecieka do ludzkiej rzeczywistości powoli i małymi kroplami, ale przecieka, zmieniając bohaterów. „Morze krwi” to także romans, a raczej, początek wielkiego romansu. Jak się romans zakończy? Czym się zakończy? Happily ever after istnieje dla moich bohaterów? Nie wiem, trzeba przeczytać cały cykl „Droga Smoka”. Nie wszystkie historie kończą się dobrze, a są takie, które po prostu się nie kończą  i kropka. O czym jest „Morze krwi”?  Pozwólcie, że opiszę akcję, bardzo krótko. Alex Fitzwilliam swoją rasę,…

Co człowiek robi, kiedy nic nie robi? O pożytkach z sabbaticala

#spelnianiemarzen, #noweotwarcie, #kreatywnosc, #samorealizacja, #szukanieswojejdrogi, #zyciowezen, #lifeworkbalance, #bewhatyouwant Zastanawiałam się długo, jakie jeszcze hashtagi mogę umieścić w nagłówku, żeby nakarmić demona internetu, ale doszłam do wniosku, że tyle wystarczy. W miejscu, w którym zwykle piszemy o osiągnięciach zawodowych i karierze, zwłaszcza tej, która rozwija się błyskawicznie, chcę podzielić się opowieścią o moim sabbaticalu, czyli o tym, jak „nic nie robiłam”. Co to jest ten cały „sabbatical”? Sabbatical nie jest nowym wynalazkiem. W Polsce jest pewnie lepiej znany jako „urlop dla poratowania zdrowia”, do którego mają prawo nauczyciele i nauczyciele akademiccy.…

Morze krwi – fragment powieści

Fragment rozdziału pierwszego „Morza krwi” Nie umiem się troszczyć o ludzi Andrea – Trzymaj się! – wrzasnęłam do kobiety siedzącej na przednim siedzeniu. W zasadzie nie wiem, czemu darłam twarz, bo i tak ręce miała zaciśnięte na klamce i prawie białe kłykcie. Mruczała pod nosem „Zdrowaś Mario” i zrozumiałam, głupia pała, czemu kobiecina tyle lat wytrzymywała z mężem, który jej obijał nerki. Pewnie słyszała, że musi z pokorą znosić, co Bóg dla niej przeznaczył. Szarpnęłam kierownicą i skręciłam w jednokierunkową. Pod prąd. Nie, kurwa, nie jestem samobójcą. Jest druga w…