Skip to content

Kategoria: „MORZE KRWI”, część 1

Seria zaczyna się „Morzem krwi”. Człowiek dowiaduje się, że obok świata Ludzi jest inny świat. Czy Człowiek zdecyduje się w niego wejść?

„Morze krwi” to 1 część sagi „DROGA SMOKA”

„Morze krwi” jest paranormalnym romansem urban fantasy.
Andrea Niwiński i Alex Fitzwilliam są tak różni, jak to tylko możliwe. Należą nawet do innych gatunków, a jednak los, lub złośliwość szefa Alexa, zmuszają ich do współpracy, która zaczyna im odpowiadać.
Krew, współczesne niewolnictwo, żądzą pieniądza, gwałt i zbrodnia, to nie najciekawsze tło dla miłości. A jednak….

10 dni i „Morze krwi” będzie dostępne :)

Czas na kolejny cytat Przyznam się – mam swój typ a raczej moje typy lub rzeczy, które lubię u płci mojej i przeciwnej. Jedną z takich rzeczy są „dziary”. Podobają mi się tatuaże. Uwielbiam je. Zawsze oglądam się za ludźmi noszącymi dobre tatuaże. Podziwiam tych, którzy je projektują i wykonują. Gdybym miała kilkanaście lat mniej – wytatuowałabym się jak yakuza. Nie miałabym z tym kłopotu. Tak lubię i koniec. Dla mnie są hot pod wieloma względami. Dlatego Alex Dougal Fitzwilliam jest (fizycznie) taki, jaki jest. Tatuaże Fitzwilliama nie są tylko…

11 dni do premiery!

Cytat numer 4 Muszę przyznać, że kiedy go napisałam… nie zapamiętałam go specjalnie. Inne zdania, które napisałam, podobały mi się bardziej. Ale zwróciła mi na to zdanie uwagę moja przyjaciółka z Krakowa, później jeszcze kolejna osoba, którą cenię. Wróciłam do niego, przyjrzałam mu się i pomyślałam: patrz, Lech, przypadkiem napisało ci się coś głębokiego (ok, pun intended ?). Czasem tak jest, że zastanawiamy się, drążymy jakąś sprawę, analizujemy ją na n-tą stronę, doprowadzamy się w związku z tym do stanu krańcowego napięcia. Reagujemy później – gdy przychodzi czas reakcji –…

12 dni do premiery „Morza krwi”

I trzeci cytat: Jak widać… … nie wszyscy moi bohaterowie posługują się grubym językiem. Są tacy, dla których forma i zasady są bardzo ważne. Takim właśnie bohaterem jest Hyeon Ju. Kiedy zaczynałam go pisać miał być tylko kimś, kto pokaże się przelotem. Jednak urósł i we mnie, i w książkach i z czasem jego rola rosła i rosła, aż… ?. Przekonajcie się sami. To był także jeden z tych bohaterów, dla których miałam „rzeczywisty model”, to znaczy: wiedziałam, jak wyglądają! Potrafiłam wpisać w Google konkretne imię i nazwisko i powiedzieć:…

13 dni do premiery „Morza krwi” w wersji papierowej!

I kolejny z cytatów? No dobrze, przyznam to – uwielbiam Alexa. Jest inteligentny, złośliwy, sarkastyczny i introwertyczny, lubi czytać, potrafi się bić. Wie, kim jest i akceptuje to. Nie ukrywa się za pozami, jeśli jest wredny – przyznaje to. Akceptuje swoją siłę i słabości. Chyba właśnie dlatego umie wspierać innych w procesie ich wewnętrznego rozwoju. Kiedy pisałam „Morze krwi” … zastanawiałam się, czy jestem w stanie wiarygodnie prowadzić narrację w pierwszej osobie z pozycji mężczyzny. Czy nie wyjdzie mi ktoś sztuczny, nie do końca prawdziwy. Panowie, którzy czytali „Morze krwi”…

14 dni do oficjalnej premiery „Morza krwi”…

31 lipca 2020 … moje „Morze krwi”, wydane przez 4Generations, będzie mieć swoją oficjalną premierę. Po raz pierwszy wyjdzie w wersji papierowej. Przez kolejne 14 dni będę dzielić się z Wami cytatami z „Morza…”. Musiałam je wybierać uważnie To w końcu miały być dobre cytaty! Ważne, wartościowe. Ciekawe! Ale też nie mogły być spoilerami. Dlatego nie będzie o tym… nie, to tym także nie. Ta sytuacja także nie może się znaleźć. Nie mogę wspomnieć i o tym… Damn it! To trudne! To co, zaczynamy?

Pomysł na „Morze krwi” narodził się w…

Przy okazji kolejnego instagramowego wtorku pojawił się pretekst na kilka słów o tym, gdzie się narodził pierwszy pomysł na „Morze krwi”. Dziś zadanie brzmiało prosto: krajobraz Trochę czasu zajęła mi decyzja, który z uwiecznionych przeze mnie krajobrazów chciałam pokazać, ale ostatecznie wybrałam zdjęcia klasztoru Fonte Avellana we włoskiej Marchii. To niezwykłe miejsce. Jego historia sięga X wieku i każde stulecie czuć w tych murach. W dalszym ciągu pustelnia jest domem dla mnichów, którzy modlą się tam, pracują i przyjmują zagubione dusze, takie jak moja. Fonte Avellana zostało moją miłością od…

Jak przedstawia się człowiek, którzy przedstawiać się nie lubi

Co tydzień bawię się na Instagramie w coś, co nazywa się… #instawtorek, a co wymyśliła Dominika Dzikowska z @kobiecafotoszkoła. Każdego tygodnia Dominika proponuje inny temat, a ci/te, którzy chcą, dołączają do zabawy i pokazują swoje zdjęcia, czasem z opisami. Tematy są przeróżne, od truskawek, po światło, na sobie skończywszy. Będę się tutaj dzielić niektórymi z moich instawtorków, tym bardziej, że większość jest o pisaniu lub o czymś, co dla mojego pisania jest ważne. Ostatni temat, który zadała Dominika to #przedstawsię. Pomyślałam sobie, że wykorzystam dziś i zdjęcie, i wpis. Imię…

Co się dzieje, gdy już nic nie można poprawić?

Opowiem Wam o bardzo nieoczywistej reakcji na doskonałą, wymarzoną i długo wyczekiwaną wiadomość. Klucz do całej sytuacji znajduje się w tejże informacji oraz w odpowiedzi na pytanie z tytułu wpisu. News brzmi następująco: „Morze krwi” ukaże się za 4 tygodnie! Zaś odpowiedź na dość alarmistycznie brzmiący tytuł nie jest skomplikowana: Co? No jak to: co się dzieje? Kernel panic! Informacja, o której mowię, a raczej jej… logiczny efekt (czyli uświadomienie sobie, że od tej chwili z moją książką nie mogę już zrobić zupełnie nic), spowodował, że poczułam, jakby pojawił mi…

Google Play znowu dla polskich autorów!

  Kiedy myślałam o tym, żeby wydać „Morze krwi”, od razu pomyślałam, że dobrze byłoby znaleźć się w Google Play Books, z ich ogromnym katalogiem. Niestety, w czasie, kiedy się do nich zwróciłam, Google Play było zamknięte dla polskich autorów. Cóż, zmartwiłam się, ale skoro nie byłam w stanie nic z tym zrobić, wzruszyłam ramionami i zaczęłam przygodę z ITunes i narzędziami Apple dla selfpublisherów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy niedawno, dwa, trzy tygodnie temu, dostałam od Google Play zaproszenie do dołączenia do ich programu partnerskiego. Niesamowite! Google zdecydował na…

Sprawdzam Smashwords.com, czyli jak nauczyłam się pokory

Pierwsze koty za płoty… Skoro wystawiłam moją książkę na ITunes, do Google Play, to postanowiłam iść za ciosem i stworzyć konto autora na Smashwords. Smashwords.com to raj dla selfpublisherów, jak ja. Ma jasne zasady publikacji, książki pojawiają się szybko i można wiele, ale to wiele się nauczyć. Smashwords.com oferuje coś takiego, jak możliwość wejścia do katalogu Premium, czyli znalezienie się w wielu najlepszych księgarniach internetowych na świecie. Piszę po polsku, no i co? W sieci wszystkie drzwi są otwarte, dla wszystkich. „Morze krwi” pokazało się błyskawicznie. Brawo, ja! To nic, że…