Skip to content

Kategoria: „MORZE KRWI”, część 1

Seria zaczyna się „Morzem krwi”. Człowiek dowiaduje się, że obok świata Ludzi jest inny świat. Czy Człowiek zdecyduje się w niego wejść?

„Morze krwi” to 1 część sagi „DROGA SMOKA”

„Morze krwi” jest paranormalnym romansem urban fantasy.
Andrea Niwiński i Alex Fitzwilliam są tak różni, jak to tylko możliwe. Należą nawet do innych gatunków, a jednak los, lub złośliwość szefa Alexa, zmuszają ich do współpracy, która zaczyna im odpowiadać.
Krew, współczesne niewolnictwo, żądzą pieniądza, gwałt i zbrodnia, to nie najciekawsze tło dla miłości. A jednak….

„Morze krwi” widziane oczami Dominiki

Dawno się nie chwaliłam i myślę, że najwyższy na to czas. Tym razem po „Morze krwi” sięgnęła Dominika, autorka bookstagramowego profilu Pomaranczowy_swiat    Dominika pisze: To była świetna historia, która zabiera czytelnika w niezwykły i fantastyczny świat. Autorka ma świetny styl, pisze bez ogródek. Są przekleństwa, które w danych sytuacjach podkręcały całą atmosferę – dla mnie na plus, nie przeszkadzały mi 😁 Bohaterowie bardzo fajni, polubiłam się z Andreą, Alex’em i ich przyjaciółmi.   Wow! Całość opinii na Instagramie, na profilu Dominiki, do śledzenia której zapraszam.

„Droga Smoka: Morze krwi” – kolejny fragment rozdziału 1

„Droga Smoka: Morze krwi”, Moniki Lech. Fragment rozdziału 1 ALEX Czy ja mam jeszcze nogi? O reszcie, tej poniżej pasa, nawet nie wspomnę… Dotkliwy ból informował, że mam ramiona i plecy. Brak czucia od pasa w dół przerażał mnie bardziej, niż ból prawie spalonego ciała. – Ciesz się, Mnichu. Nic nie idzie do amputacji. Sanitariusz wstał, poklepał mnie po ramieniu i prawie zawyłem, bo skórę tam miałem poparzoną do mięśni. Niech mi ktoś powie, jakim cudem osoba – zajmująca się udzielaniem pomocy, może być tak bezmyślna? Moja Bestia popatrzyła na…

„Droga Smoka: Morze krwi”, fragment rozdziału 1

„Droga Smoka: Morze krwi”, Monika Lech. Fragment rozdziału 1 ANDREA – Trzymaj się! – wrzasnęłam do kobiety siedzącej na przednim siedzeniu. W zasadzie nie wiem, czemu darłam twarz, bo i tak ręce miała zaciśnięte na klamce, a jej kłykcie były prawie białe. Mruczała pod nosem „Zdrowaś Mario” i zrozumiałam, głupia pała, czemu kobiecina tyle lat wytrzymywała z mężem, który jej obijał nerki. Pewnie słyszała, że musi z pokorą znosić, co Bóg dla niej przeznaczył. Szarpnęłam kierownicą i skręciłam w jednokierunkową. Pod prąd. Nie, kurwa, nie jestem samobójcą. Jest druga w…

„Morze krwi” według Kasi z Siedzewksiazkach

„Znacie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę, która z pozoru należy do tych, za którymi raczej nie przepadacie, ale po przeczytaniu możecie śmiało powiedzieć „ale to było dobre”?” – pisze na Instagramie Kasia, prowadząca profil Siedzewksiazkach. Przedstawiam Wam, z prawdziwą przyjemnością, kolejną ocenę „Morza krwi”. „Krew, pot, łzy, ból – tu nie ma miejsca na czułe gęsty, jednak tych dwoje poczuje coś więcej niż wolę walki. Coś co pisze się przez duże M, coś co trochę namiesza. „Morze krwi” to historia napisana w nurcie urban fantasy. Bohaterowie to zarówno ludzie…

„[…] jest to kawał bardzo ciekawie napisanej książki” – Dominika o „Morzu krwi”

Dominika, mająca profil instagramowy oh.my_books, napisała o „Morzu krwi”:         „Krótko pisząc, jest to kawał bardzo ciekawie napisanej książki. I nie, nie mam tu na myśli jedynie samej wielkości, ale przede wszystkim jej zawartość, udoskonaloną szczyptą magi, że tak to ujmę nową, lecz tak naprawdę odległą rzeczywistość. Książka zawiera treść, która już z upływem 5 sekund przenosi czytelnika aż do 2052 roku. I tak naprawdę, gdyby nie ta książka, to jeszcze długo nie zdawałabym sobie sprawy z istnienia gatunku Urban Fantasy. ?? Na ogół czytam typowe kryminały,…

„Mnie autorka tą książką kupiła” – czyli Ewelina o „Morzu krwi”

Ewelina Facheris, prowadząca instagramowy profil przerwa.na.ksiazke, przeczytała i oceniła moje „Morze krwi”. I wiecie co? jestem szczęśliwa! ? Nie tylko dlatego, że Ewelinie książka bardzo się podobała, ale dlatego, że „Morze krwi” było dla niej pierwszym kontaktem z urban fantasy! Pierwszym! to ogromna odpowiedzialność i wcale tutaj nie żartuję, nie używam ironii. Nie. Gdyby mój kontakt z SF zaczął się od Lema, w życiu nie czytałabym niczego, co się z fantastyką łączy. Wielkim twórcą był i tak dalej, ale kaman, no. Wróćmy do meritum. Ewelina podkreśla, że „Książka jest ciekawie…

„Co ciekawe, mimo że w książce występuje sporo wulgaryzmów, to mają one swój sens”

Zdanie, które wyjęłam do tytułu, pochodzi z recenzji Konrada, czyli czytamfotografuje_komentuje, na którego profil instagramowy Was zapraszam. Konrad był tak miły i ocenił „Morze krwi” także w serwisie lubimyczytac.pl – za co dziękuję. Ocen nigdy za wiele! Oto fragment recenzji Konrada: [Andrea – dopisek ML] Jest to bohaterka, która lubi rządzić innymi, ma bardzo mocny charakter, nadużywa wulgaryzmów, ale mimo to ma dobre serce ?. C Stopniowo jednak relacje Alexa i Andrei ulegną zmianie. Do ich zespołu dołączą kolejne osoby i wyruszą do miejsca o tajemniczej nazwie ” Enklawa ”.…

„[…] brutalna, ostra i fantastyczna” – Natalia o „Morzu krwi”

? Cieszę się, bo oto kolejne dobre słowo o „Morzu krwi” pojawiło się na IG Tym razem Natalia, z instagramowego profilu nastka_dyi_book, która napisała, co następuje:  Dawno nie czytało mi się tak dobrze. Już od pierwszych stron nie potrafiłam się od niej oderwać, wciągnęła mnie bez pamięci. Nie przeszkadzało mi w niej praktycznie nic, ani ostry język, ani brutalne sceny. Co jest dość dziwne, bo stroniłam od takich książek. Mam nadzieję, że kolejny tom niedługo się pojawi i będę mogła znów się zatopić w przygody Andrei i Alexa. I dalej:…

Jak znalazłam swoje książki na „przyjaznym dysku internetowym”

Messenger od mojej wydawczyni nie był specjalnym zaskoczeniem, rozmawiamy dość regularnie i to nie tylko o książkach. Treść była częściowym zaskoczeniem: Ta część o zadaniu była normalna. Wydawca „zadaniuje” autora, autor – wydawcę. Ale fakt, że moje książki znalazły się na „przyjaznym dysku internetowym”, gdzie gryzonie podawały je sobie z norki do norki, lekkim zaskoczeniem był. Wiecie, to z jednej strony dowód, że „Droga Smoka” ma czytelników i zdobywa nowych – to cieszy. Z drugiej jednak to straszne, bo chciałabym móc – jak każdy normalny człowiek – zarabiać na tym,…

„Morze krwi”. Ebook? A proszę bardzo!

Struktura posta jest prosta Informacja Prośba do Czytelniczek i Czytelników Kilka słów wyjaśnienia (rym w nagłówku zamierzony, krytyki nie przyjmuję) 1. Informacja Gdzie można kupić „Drogę Smoka: Morze krwi”? A proszę bardzo, zacznę od wersji klasycznej i ciągle przez wielu Czytelników preferowanej PAPIER: Na przygody Andrei i reszty można trafić  w Bonito.pl O Alexie możecie także poczytać dzięki księgarni  Gandalf „Droga Smoka: Morze krwi” jest do dostania i na Aros.pl i na Taniaksiazka.pl E-BOOK! „Drogę Smoka: Morze krwi” znajdziecie  między innymi w sklepiku Wydawnictwa 4generations.pl   Ale nie tylko. Jeśli chcecie…