Skip to content

Kategoria: Fajną książkę wczoraj czytałam!

Książki, które lubię i nie. Książki, z których się uczę i czerpię wiedzę.

„Odkrycie kreatywności. O procesie społecznej estetyzacji” Andreasa Reckwitza, czyli od artysty-naśladowcy po miasta kreatywne

„Jeśli w obrębie kultury współczesnej istniałoby pragnienie, które wykracza poza granice zrozumienia, to byłoby nim dążenie do tego, aby nie być kreatywnym. Dotyczy to zarówno jednostek, jak i instytucji. Niemożność bycia kreatywnym stanowi stanowi problematyczna, ale prawdopodobnie uleczalną słabość. Jednak niechęć do bycia kreatywnym i świadome niewykorzystanie kreatywnego potencjału, lub co gorsza brak woli wykrzesania z siebie lub dopuszczenia czegoś twórczo nowego, wydaje się pragnieniem absurdalnym, tak jak w przeszłości absurdalnym jawił się zamiar bycia niemoralnym, nienormalnym, niesamodzielnym”. [s.17]   No i to kolejna, bardzo solidna naukowa pozycja od Narodowego…

„Macie swoją kulturę. Kultura alternatywna w Polsce 1978-1996” Xawerego Stańczyka, czyli 1408 gramów nauki z pazurem!

„Treści kontestacyjne docierały oficjalnie i nieoficjalnie rozmaitymi mediami – od bezpośrednich spotkań i rozmów, poprzez zasłyszane opowieści, po nowoczesne środki masowego przekazu. Lektury i słuchanie muzyki stanowiły na pewno ważne kanały, ale nie można nie docenić wpływu kina i telewizji: przypuszczam, że oficjalnie dystrybuowany w kinach na początku lat osiemdziesiątych musical „Hair” w reżyserii Milosa Formana budził bez porównania większe zainteresowanie kontestacją niż naukowe publikacje szkoły frankfurckiej”. [s. 42] OK, to nie fair od razy w tytule  wpisu powiedzieć, ile waży książka, którą właśnie recenzuję. Ale dodam jeszcze jedno –…

Harry Oliver „Czarne koty i prima aprilis”, czyli niedosyt i raz jeszcze – niedosyt

„Chociaż mało której parze noc poślubna kojarzy się ze spaniem, nowożeńcy powinni mieć się na baczności, kiedy już zacznie morzyć ich sen. Dość makabryczny przesąd głosi bowiem, że to z nich, które uśnie później, będzie żyć dłużej”. [s.126] Harry Oliver „Czarne koty i prima aprilis” to – w założeniu – książka o tym, skąd się wzięły przesądy w naszym życiu. Jak sami zobaczycie na okładce – stoi to jak byk i nie da się tego nie widzieć.  Jednak widzieć to jedno, a dać się książce do siebie przekonać – to…

„Mitologia współczesna” Marcina Napiórkowskiego, czyli „to nie to, co myślisz, kochanie”

„…to właśnie przepaść między „ja” i „my”, pomiędzy tym, co „wiem”, a tym, co „się wie”, stanowi przestrzeń dla wyobraźni mitycznej! Patrząc na sprawy z tej strony, skłonny jestem zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w całkiem dobrym dla mitów czasie. Problem polega tylko na tym, że własnych mitów się nie widzi. We własne mity się wierzy. Można powiedzieć, że nie dostrzegamy mitycznych podstaw naszego światopoglądu, tak jak nie zauważamy okularów, przez które patrzymy, myśląc, że to świat jest taki, jakim go widzimy”. [s.11-12] Po przeczytaniu „Potwornych istot”, o której tutaj już…

„Ostatni ludzie. Wymyślanie końca świata” Macieja Jakubowiaka, czyli apokalipsa nadchodzi od zawsze 

„… skoro Bóg stworzył świat, to znaczy, że świat ma jakiś początek, a skoro ma początek… no właśnie. Nieprzypadkowo w Apokalipsie Jana Jezus mówi o sobie „Alfa i Omegą, Pierwszy i Ostatni, Początek i koniec”. To genialny w swojej prostocie mechanizm: jeśli coś się zaczęło, to się skończy. I może dlatego wszystkie poważne instytucje, którym zależy na nieśmiertelności – kościoły, imperia, monarchie, patriarchat i kapitalizm – tak skrupulatnie ukrywają swoje korzenie i przekonują, że istnieją od zawsze.  Jeśli przyjrzeć się dokładnie opowieściom o początku, okazuje się, że już w nich…

„Alert” Piotra Głuchowskiego, czyli czegóż to jeszcze nasze oczy nie widzą?

„Wie pan, czego mnie nauczyło wiele lat dochodzeń? Najprostsze rozwiązania często prowadzą do celu, lecz potem się okazuje, że było zupełnie inaczej. Można postawić zarzuty, oskarżyć, uzyskać skazanie i nadal nic nie rozumieć. Najczęściej właśnie tak bywa”. [s.89] Jak zwykle będzie bez suspensów: przeczytałam „Alert” za jednym posiedzeniem, z nogami podciągniętymi pod brodę, wtłoczona w fotel. Gdyby nie fizjologia, nawet bym się z tego fotela nie ruszyła. Ale powiem też, że za Chiny ludowe nie wiem, co mnie podkusiło, żeby akurat po tę książkę sięgnąć w dniu, gdy temperatura sięgała…

Joe Harkness „Ptakoterapia. Jak przyroda uratowała mi życie”, czyli odwaga, odwaga, odwaga.

„Pocę się, trzęsę, denerwuję się i odczuwam ból, choć z czasem nauczyłem się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze i uspokajać na tyle, żeby sprawnie funkcjonować na przykład w supermarkecie czy w innym miejscu publicznym. Myślałem, że uda mi się ukryć lęk za alkoholem i narkotykami, ale ten pomysł to już przeszłość. Lęki towarzyszą mi wszędzie i czasem są tak silne, że sprawiają mi fizyczny ból – głowa mi pęka i nie mogę spać. Jeszcze trudniej wyjaśnić, jak działają moje zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, ale też spróbuję”. [s.18] Zacznę od prywaty. Od wspomnienia. Pod koniec…

„Królowa dzikusów” Joanny Lampki, czyli Aline dorasta! Alleluja! 

„Duchy kochają wojowników. Duchom jest miłe, gdy walczy się do końca, mimo że nie ma szans na zwycięstwo. Łatwiej jest przecież się poddać. Łatwiej uciec. Łatwiej zamknąć oczy. Łatwiej zdradzić. Śmierć jest czarnai straszna i nikt nie wie, co czeka za zasłoną”. [s.346] O poprzedniej części sagi pisałam we wpisie o „Panu Kamienia Wschodu”. Zajrzyjcie, żeby dowiedzieć się więcej o świecie przedstawionym i bohaterach. Celowo nie powtarzam pewnych informacji, bo nie ma to wiele sensu, skoro juz to napisałam, prawda? Nie, nie jestem leniwa. Wolę określać się mianem: ostrożnie efektywnej.  Powiem…

Robin Dunbar, „Pchły, plotki a ewolucja języka. Dlaczego człowiek zaczął mówić?”. Czyli co ma do tego wszystkiego telenowela?

„Język jest więc w bardzo dużym stopniu narzędziem społecznym. Nie tylko umożliwia nam wymianę informacji istotnych dla naszej zdolności przetrwania w złożonym, ciągle zmieniającym się świecie, lecz ułatwia również rozróżnienie między przyjacielem a wrogiem”. [s.233]    „Nasz język, mimo całego jego zaawansowania, jest bardziej ograniczony niż jesteśmy skłonni to przyznać.W decydujących chwilach słowa nas zawodzą. Nie potrafiąc wyrazić naporu zalewających nas emocji, zwracamy się do archaicznych form fizycznej intymności, by uzewnętrznić to, czego nie możemy lub nie chcemy wypowiedzieć głośno”. [s.267] Robin Dunbar jest przykładem naukowca, który publikuje nie tylko…

„Niedostosowani” Adama Harta, czyli dlaczego tyjemy i nadużywamy? 

„Tematem tej książki jest dysharmonia między naszą ewolucyjną przeszłością a środowiskiem, które stworzyliśmy. Jej analiza będzie wymagać niezłej żonglerki intelektualnej. Opowieść o przyczynach naszego niedostosowania do życia we współczesnym świecie, to opowieść o genetyce, doborze naturalnym, ewolucji, biogeografii, analizie genomu, biochemii, doborze płciowym, archeologii, psychologii, socjologii, polityce i wielu, wielu innych dziedzinach”. [s. 27-28] Po takim cytacie otwarcia powinnam zapisać plik i zakończyć recenzję, bo wszystko przecież wiadomo, czyż nie? 😉  W zasadzie tak, ale dobre książki aż się proszą o więcej. Szkoda by było, żeby dobra książka leżała na…