Skip to content

Kategoria: Wydawanie książek i inne przygody

Jak przedstawia się człowiek, którzy przedstawiać się nie lubi

Co tydzień bawię się na Instagramie w coś, co nazywa się… #instawtorek, a co wymyśliła Dominika Dzikowska z @kobiecafotoszkoła. Każdego tygodnia Dominika proponuje inny temat, a ci/te, którzy chcą, dołączają do zabawy i pokazują swoje zdjęcia, czasem z opisami. Tematy są przeróżne, od truskawek, po światło, na sobie skończywszy. Będę się tutaj dzielić niektórymi z moich instawtorków, tym bardziej, że większość jest o pisaniu lub o czymś, co dla mojego pisania jest ważne. Ostatni temat, który zadała Dominika to #przedstawsię. Pomyślałam sobie, że wykorzystam dziś i zdjęcie, i wpis. Imię…

Co się dzieje, gdy już nic nie można poprawić?

Opowiem Wam o bardzo nieoczywistej reakcji na doskonałą, wymarzoną i długo wyczekiwaną wiadomość. Klucz do całej sytuacji znajduje się w tejże informacji oraz w odpowiedzi na pytanie z tytułu wpisu. News brzmi następująco: „Morze krwi” ukaże się za 4 tygodnie! Zaś odpowiedź na dość alarmistycznie brzmiący tytuł nie jest skomplikowana: Co? No jak to: co się dzieje? Kernel panic! Informacja, o której mowię, a raczej jej… logiczny efekt (czyli uświadomienie sobie, że od tej chwili z moją książką nie mogę już zrobić zupełnie nic), spowodował, że poczułam, jakby pojawił mi…

Dlaczego kocham e-booki?

Jak to u mnie – odpowiedź na pytanie zadane w tytule pojawi się od razu, na początku wpisu: kocham e-booki, bo jestem leniem i nie lubię się męczyć noszeniem grubych (ani cienkich) tomów. Skonstatowałam niedawno, że „zwykłe” książki (czyli te, które z powodu pewnych kłopotów z przestrzenią wylegują się na parapecie okna oraz w głębinach mojej szafy) to przede wszystkim książki, które dostałam do recenzji lub w prezencie. Nie wszystkie, ale większość z nich to właśnie takie pozycje. Natomiast książki, które kupuję, gromadzę i które potrzebuję mieć z sobą, mam…

Mój Wydawca chciał biogram. No, to napisałam…

Od dziecka czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce Serio mówię: czytałam wszystko, łącznie z relacją z któregoś ze zjazdów PZPR opublikowaną w „Gazecie Południowej”! Dalej tak mam. Dlatego, kiedy mój Wydawca, szacowne Wydawnictwo 4Generations, poprosiło o biogram, postanowiłam, że opowiem o sobie przez kilka ważkich książek i kilka ważnych dla mnie filmów. Wydawnictwo dostało oczywiście krótszą wersję tej story of my life i mam nadzieję, że Chaos pomoże im skrócić moje życie do kilku akceptowalnych linijek, które można umieścić na okładce. Już się cieszę na sprawdzenie, co z tego…

Prawdziwa Redaktor, najlepszy sojusznik autora

Muszę przyznać, że tytuł wpisu, który popełniłam, a który czytacie, to jednocześnie rekord banału i definicja najprawdziwszej z prawd. Jestem człowiekiem przyzwyczajonym do tego, że wszystko robię sama. „Ja sama” to moje motto życiowe i fraza, która wkurza moich przyjaciół i część znajomych. Z bólem wyznaję, że nie doceniałam roli redaktora do momentu, kiedy sama nie pomogłam w redakcji kilku książek oraz do chwili, kiedy moje „Morze krwi” nie znalazło się w… rękach, w szponach, w mocy Prawdziwej Redaktorki. Nawiasem mówiąc, jej portret, rysunek z natury, znalazł się w główce…

Wykopaliska, czyli: rany, to ja pisałam wcześniej????

Nie wiem, jak można na śmierć zapomnieć, że się popełniło opowiadanie, które ujrzało światło dzienne?! Ale można, owszem. Trzeba się nazywać Monika Lech. Pisałam dużo i trochę bez sensu, aż w końcu zebrałam się na odwagę i wysłałam jedno opowiadanie do internetowego magazynu Esensja.   Spodobało się, wyszło i… kompletnie o nim zapomniałam. Muszę przyznać, że wyszło w niezłym towarzystwie, co pewnie wskazuje, że pisać umiem/umiałam. Sami zobaczcie, co można było przeczytać w numerze, w którym ukazał się mój kawałek.  Może nie stworzyłam „Piaseczników” (wielbiciele SF powinni wiedzieć, o czym…

Wesołych, chociaż pewnie nie do końca „normalnych” Świąt!

Wokół słyszymy, że te Święta powinniśmy starać się spędzić normalnie Myślę sobie: jak?! Przecież każdy z nas widzi, co się dzieje wokół. Nawet jeśli pandemia nie dotknęła naszego zdrowia czy też naszych bliskich, dotykają nas ograniczenia, wkraczające do każdej z dziedzin naszego życia. Każdej! Tracimy pracę, kontakt z bliskimi, czasem nawet więcej. Myślę, że apele typu „spędźmy te Święta normalnie”, są kontrproduktywne i robią więcej złego niż dobrego Dla mnie to nie będą „normalne” Święta. Próba udawania, że są – skrzywdziłaby mnie, kazałaby udawać, że nie czuję strachu i niepokoju,…

#zostańwdomu i samokształcenie selfpublishera

Tytuł notki powinien wywołać zawał serca u purystów językowych oraz u wszystkich zatroskanych stanem polszczyzny 🤭 W ubiegłym tygodniu postanowiłam się dokształcić i skorzystać z oferty, która pojawiła się w moim feedzie newsowym. Decyzja nie była najmniejszym kłopotem, bo organizująca trzydniowe wyzwanie dla osób zainteresowanych selfpublishingiem Twarda Oprawa ma swoją renomę. Właścicielka i szefowa Twardej Oprawy, Kinga Rak, przez trzy dni przeprowadzała grupę zapaleńców przez zakamarki selfpublishingu, opowiadając nie tylko o tym, jak przygotować książkę, ale i o tym, jak ją promować. Na wykładach Kingi zbierała się każdego dnia grupa…

Tadam! „Morze krwi” ma wydawcę!

Nowe, ale ambitne wydawnictwo 4Generations wyda „Morze krwi”! Jak to tego doszło? W listopadzie, kiedy dopieszczałam ostatnią część mojego cyklu, „Śmiertelnie poważną rozrywkę”, zmusiłam się do zrobienia rzeczy dla mnie niezwykle trudnej: napisałam do kilku osób (znanych mi z serwisów Lubimy Czytać i Na Kanapie), które recenzowały książki urban i fantasy, i zapytałam, czy nie chciałyby przeczytać mojej książki i zrecenzować jej obiektywnie. Pytacie „co w tym trudnego?”🧐 Obiektywnie rzecz biorąc – absolutnie nic. Ludzie przecież zawsze proszą o przysługi, prawda? 😳 Subiektywnie? 😏 Dawno nie zrobiłam nic tak trudnego.…

Mam swoje konto autora na Amazonie!

Małe, a cieszy. Dzięki Kindle Direct Publishing jestem na Amazonie!   Mam profil i puchnę z dumy. https://www.amazon.com/author/monikalech   To jedyne miejsce, gdzie można znaleźć wszystkie pierwsze wydania moich książek. Tak, mam nadzieję, że wszystkie wyjdą inaczej niż jedynie w selfpublishingu! 😇