Skip to content

Kategoria: Droga Smoka

„Droga Smoka” jest sagą urban fantasy, w której Monika Lech przedstawia splatane losy grupy ludzi,zarówno takich normalnych Homo Sapiens, jak i istot Nadnaturalnych. Wszystkie książki z serii „Droga Smoka” są romansami, ale nie tylko. Poznajemy bohaterów, w momencie, kiedy grupa trzydziestolatków dowiaduje się, że obok ich świata, świata ludzi, istnieje inny, mroczniejscy, gwałtowniejszy, skomplikowany. Przychodzi czas zmian, podejmowania decyzji, czas emocji, które są dalekie od serduszek, jednorożców i trzymania się za rączki w świetle księżyca. Każdy się zmienia, każdy dorasta. Każdy wrasta w coś większego, niż on sam.

„Kobiety” – zbiór krótkich opowiadań na Dzień Kobiet :)

8 marca Wydawnictwo 4Generations wyda e-book ze zbiorem opowiadań „Kobiety”, którego okładkę widzicie na zdjęciu. Opowiadania będą o kobietach, dziewczynach, dziewczynkach i babach. Każde z nich pokaże, jak silne jesteśmy i z czym umiemy sobie radzić. Większość opowiadań napisały kobiety, ale wśród autorów jest i jeden rodzynek! W tomiku pojawią się dwa moje drobiazgi: „Zakład” i „Rudowłosa dziewuszka”, oba osadzone w świecie przedstawionym „Drogi Smoka”. W pierwszym będziecie mieć szansę przekonać się, dlaczego Andrea nazywa panie Oleńkę i Basię „harpiami”. W drugim poznacie trzy postaci bardzo dla cyklu ważne, ale…

Najlepszy prezent świąteczny? Umowa na wydanie trzeciego tomu „Drogi Smoka”!

Na początek – WESOŁYCH ŚWIĄT! Dla wszystkich, którzy je obchodzą i dla tych, którzy po prostu korzystają z tego, że nie trzeba iść do pracy. OBY TE DNI MINĘŁY WAM SPOKOJNIE I RADOŚNIE. Teraz sprawa zasadnicza (dla mnie): trzeci tom „Drogi Smoka” wyjdzie nakładem wydawnictwa 4Generations!   Trzeci tom „Drogi Smoka” to… …więcej Olega, Alexa i Andrei, zdecydowanie więcej miejsca dla Napierów, Hyeon Ju i chłopaków z Krakowa. Pojawią się inni Nadnaturalni – poznacie wreszcie Nieśmiertelnych, Magicznych i co najmniej jednego Panteona. No i zagrożenie?. Ale takie, że… hoho. Ani…

7 dni do premiery „Morza krwi”, czyli kiedy świat pachnie…

W świecie mojej serii, w świecie „Morza krwi”, zapach jest niebywale ważny. Zapach jest… zmysłem, który my, ludzie, spychamy na margines. No pewnie, że tak! Mamy alergie, katary, miasta i wsie są pełne smrodu. Kiedy ostatnio wąchaliśmy świat z zamkniętymi oczami i staraliśmy się go zrozumieć poprzez zapach? No właśnie! Dla Zmiennych – Alexa, Hyeon Ju, Yoshitsune, Napierów – zapach jest zasadniczy. Jest jak wzrok i słuch. Starałam się pisać tak, by widać było, jak ten zmysł jest ważny. Czy mi wyszło? Oceńcie i powiedzcie. Tak, dziś też będzie jakby…

Co byśmy zrobili bez przyjaciół? Nic

Siedzę sobie i piszę Głowę zaludniają mi obcy i nieistniejący ludzie, mówią coś, gdzieś biegają, ich emocje kontaminują się z moimi emocjami Grzebię w sieci bo nazwiska, daty, wydarzenia i fakty  m u s z ą  się zgadzać, nawet jeśli są trzeciorzędne dla całości sprawy. Kiedy grzebię, to nie piszę i frustracja we mnie rośnie, bo tłum w mojej głowie chce być napisany. A dla mnie ważne jest nawet to, jak się pisze: Sachertorte czy sachertorte? Błahe? Tak, ale ważne. Wkurzam się bo czasem zdania są krzywe i sens frazy…

Zaczęłam pisać… 9 część „Drogi Smoka” (można wzdychać)

Miałam już nie wracać do świata „Drogi Smoka”, bo ile można, prawda? Zrobiło się tego sporo. Niech ja sobie to podliczę: osiem książek (i jedna nowelka!); akcja rozciągnięta na ponad dwadzieścia lat; kilkunastu bohaterów, w tym siedmiu Szkotów, jeden Koreańczyk, czwórka, nie, piątka Polaków, co najmniej jeden Japończyk, kilkoro Rosjan, Brytyjczyk, a… i oczywiście Persowie i Włosi, i Amerykanie; kobiety, mężczyźni, istoty gender confused i takie, które nie chcą się decydować najstarszy z moich bohaterów urodził się w 3 stuleciu p.n.e, najmłodsi rodzą się „na bieżąco”. Przepraszam, poprawka, nikt nie…

Jak nagrywałam teaser „Morza krwi”?

Mistrzyni suspensu odpowiada od razu: robiłam to długo i średnio efektywnie. Życie zmusiło mnie, żebym po dwudziestu latach przerwy (!) stanęła paszcza w paszczę z mikrofonem. Nagrywałam dla 4generations krótki fragment „Morza krwi”. Niestety nie zacytuję tego, co mówiłam w czasie nagrania, bo to bardzo brzydkie słowa. Bardzo. I to nawet nie chodzi o to, że owe brzydkie słowa były w książce. W tym fragmencie, który wybrałam, akurat ich nie uświadczycie. Ci, którzy „Drogę Smoka” znają, wiedzą, że niestety Andrea Niwiński nie umie się komunikować nie używając słów wulgarnych i uważanych…

Skończyłam „Drogę Smoka”… i…

No tak. Skończyłam. I już mi czegoś brakuje ? Tuż przed Świętami napisałam „koniec” pod ostatnim z tomów mojej „Drogi Smoka”, cyklu urban fantasy, który zaczęłam pisać w kwietniu 2018. Pierwszą książkę, „Morze krwi”, napisałam w dwa miesiące i oddałam beta-testerom chyba w lipcu. Od razu siadłam do pisania części drugiej, bo w pierwszej bohaterom brakowało zasadniczego komponentu. Nie, nie chodzi o realizm czy charakter, thank you very much. Po napisaniu „Pracowitych wakacji w Rzymie” wątek emocjonalny, czyli romansowy, był już ustawiony, ale okazało się, że bohaterowie mają nie tylko…

„Droga Smoka”, czyli cykl ośmiu romansów urban fantasy

Osiem książek, kilka par (ale nie tylko par) bohaterów   1. Morze krwi – początek przygody Andrei Niwiński ze światem Nadnaturalnym. Nie jest łatwo, a zakochała się dopiero w jednym facecie! ?   2. Pracowite wakacje w Rzymie – no i pojawia się Oleg Tsun! Kolejna miłość? Czy to w ogóle możliwe? No i okazuje się, że Nadnaturalnych jest więcej. Czytelnik to wie, Andrea? Niekoniecznie.   3. Polowanie na cienie – sielanka i dup! Czyż tak się nie dzieje prawie zawsze? Żyją sobie Alex, Oleg i Andrea w spokojnym trójkącie,…

Wigilijne rozdanie?

Dziś wigilijne rozdawnictwo mojej książki. Uwaga – tylko ebook! Za to można wybrać format: mobi, epub, pdf lub pdb. Rozdaję głównie tu: https://www.instagram.com/m.lech.writer/ Moje „Morze krwi” może być gorzkawą i szorstką odtrutką na słodycz Świąt Bożego Narodzenia. To romans, to prawda, ale urban fantasy, w dodatku z tych bardziej brutalnych, zarówno w warstwie akcji, jak i języka. Uprzedzam lojalnie wszyskich, że to książka dla dorosłych, zdających sobie sprawę z tego, że w języku polskim istnieją wulgaryzmy, a w świecie – brutalność i brzydota. Niezłym jestem marketingowcem, prawda? Brawo, ja! ?…