Skip to content

„Alexander the Great and the Macedonian Empire”, Kennetha W. Harla, czyli smakowity kąsek!

Mam kłopot z Aleksandrem Wielkim,

na szczęście on się o tym nie dowie.

Każdy pewnie „ma” taką postać historyczną, którą – owszem – docenia, której dokonania budzą jej/jego podziw, ale której nie lubi. Dla mnie taką postacią jest Aleksander Macedoński.

Od przeczytania trylogii Karola Bunscha

(„Olimpias”, „Parmenion”, „Aleksander”) człowieka serdecznie nie znoszę. Żadne wysiłki edukacyjne podejmowane przez grono niezłych pedagogów w liceum czy później, na studiach, nie były w stanie zmienić mojego podejścia do tego, jak go nazywałam w myślach, „aroganckiego gówniarza”.

Jest to – tak swoją drogą – dowód na szkodliwość literatury pięknej.

Oczywiście, moje zachowanie wypływało dokładnie z tego samego źródła (z zazdrości!) z którego wypłynęły (wedle smakowitej anegdoty historycznej) łzy Cezara, który łkał na widok popiersia Macedończyka, rozpaczając, że tamten w wieku 33 lat podbił połowę znanego świata, a on, Juliusz, gnije w jakiejś Iberii.

W ramach wychodzenia ze strefy komfortu

(lubię ten buzzword, oj lubię!) sięgnęłam po „Alexander the Great and the Macedonian Empire” nagrane przez mojego ukochanego wykładowcę: Kennetha W. Harla.

Pomyślałam sobie, że jeśli Harl nie zdoła mnie przekonać, że „Aleksander Macedoński wielkim człowiekiem był”, to do końca dni swoich będę trzymać się opinii, że „ok, no może i nachodził się chłop, ale nie przesadzajcie…”.

I wiecie co? Kenneth W. Harl dostarczył mi tylu faktów, że

zaczęłam w Aleksandrze widzieć kogoś więcej

niźli tylko człowieka z ego za dużym na Grecję i okolice. Ale zacznijmy od początku.

„Alexander the Great and the Macedonian Empire”, Kennetha W. Harla to 36 półgodzinnych wykładów, których centralną postacią jest oczywiście sam Aleksander i jego podboje, ale nie tylko. Harl przybliża bowiem i sytuację polityczną w Grecji, Persji i Macedonii, pokazuje kontekst konfliktów grecko-perskich, wyjaśnia, co sprawiło, że Macedonia była uważana przez Greków za kraj „barbarzyńców”. Profesor Hart uwypukla i wskazuje różnice w podejściu do sprawowania władzy w greckich polis i w królestwie Macedonii, rzucając światło na to nie gasnące zarzewie konfliktów.

Harl poświęca sporo miejsca ojcu Aleksandra,

Filipowi, podkreślając jego państwotwórcze działania i geniusz strategiczny, widoczny zwłaszcza w radzeniu sobie z greckimi polis. Filip, w przeciwieństwie do swojego syna, umiał – zdaniem Harla – wykorzystywać i rozgrywać ambicje państw-miast. Jego syn uznawał tylko rozwiązania siłowe. Harl wyjaśnia różnicę w podejściu obu władców do problemu podbitych i wiecznie buntujących się sąsiadów tym, że Aleksander po prostu nigdy nie mial szansy poznać swoich greckich „poddanych”. Znał Persów, mieszkańców Azji Środkowej i Hindusów. Znał wartość bojową greckich najemników. Nie potrafił jednak poruszać się po grząskim gruncie polityki.

Mało odkrywcze? Może. Dla mnie ciekawe, ponieważ w mojej niechęci do tego władcy nigdy nie zastanawiałam się, dlaczego wolał walić pięścią w stół, niż manipulować? Czasem osobiste przekonania przesłaniają prawdę. Ktoś musiał mi to wyłuszczyć i proszę, zrozumiałam!

Co uznaję za szczególnie ciekawe

w „Alexander the Great and the Macedonian Empire”, Kennetha W. Harla? Kilka rzeczy

  1. analizy bitew, które rozegrał syn Filipa Macedońskiego. Granicus, Gaugamela, Issos, Hydaspes – każda przedstawiona w sposób niezwykle plastyczny, każda pokazana w kontekście strategicznych zysków i strat, z krytyczną analizą dostępnych źródeł.
    Jeśli ktoś lubi patrzeć na historię przez pryzmat epickich starć – to coś dla niego
  2. analiza stosunków, jakie łączyły Aleksandra z jego żołnierzami i oficerami. Dynamika wpływu jak mieli na siebie nawzajem genialny dowódca i jego ludzie. Motywacja i bunty. Momenty wielkie i te zdecydowanie słabe.
  3. analizy rozwoju gospodarczego państw i krain należących do imperium Aleksandra Macedońskiego i jego następców. Widziana z punktu widzenia świadectw materialnych, szczególnie – monet.
  4. Logistyka! Logistyka! Logistyka! Jak do licha wyglądało przemieszczanie się armii Aleksandra? To nie współczesna armia: to mini-miasta, z rzemieślnikami i całym otoczeniem, które nie brało udział w bezpośrednich starciach! A jednak – prędkość marszowa budzi podziw.

No właśnie, źródła i bibliografia

Oczywiście Kenneth W. Harl korzysta ze źródeł starożytnych, tego nawet nie podkreślam. To, co dla mnie było prawdziwą skarbnicą, to przywołanie także mnóstwa badań współczesnych. W materiałach dodatkowych jest kilka stron bibliografii! Kilka stron!

Profesor Harl ma swoje przekonania i nie ukrywa ich. W omawianym tu cyklu wykładów, „Alexander the Great and the Macedonian Empire”, Harl pokazuje, które momenty, zachowania i procesy budzą wśród naukowców kontrowersje. Informuje słuchacza, jaka jest jego opinia i omawia inne poglądy, te z którymi się nie zgadza. Czytelnik może nie wie wszystkiego, ale przynajmniej ma wrażenie, że nikt nie zatrzaskuje mu drzwi przed nosem.

Aleksander i po Aleksandrze

Siedem ostatnich wykładów prof. Harl poświęca temu, co działo się po śmierci Aleksandra Wielkiego. Nie musze nikomu opowiadać tej historii, prawda? Warto posłuchać opowieści o hellenizacji, o zmianach w religii i sposobie jej wyznawania, o tym, jak pieniądze zaczęły krążyć po Imperium i w jakiej ilości! Warto także uświadomić sobie, jak wielki wpływ miał Aleksander Macedoński na Rzym.

Czy polubiłam Aleksandra?

Nie.

Ale zrozumiałam procesy, które uruchomił i doceniam wielkość tego, co zrobił

Published inFascynacje historyczne

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *