Skip to content

Z „Lubimy Czytać” – „Science fiction? Nie czytam”

Last updated on 2 marca 2020

Weszłam sobie na Lubimy Czytać, na którym pod czarującym nickiem Orestea , publikuję recenzje i oceniam ksiązki, i co zobaczyłam? Otóż artykuł „Science fiction? Nie czytam”

Jest w artykule kilka rzeczy, które zwróciły moją uwagę

Po pierwsze, autor niby to dziwi się, że są Czytelnicy, którzy nie czytają SF jedynie z tego powodu, że to właśnie SF, ale od razu też się zarzeka i objaśnia, że przecież owa SF, to nie jedynie lądujący Obcy i miecze świetlne (przepraszam za powtórzenia, są celowe, chciałabym, żeby SF nie było uznawane za brzydkie czy niegodne ust Czytelników).

No, to faktycznie nie tylko inwazje i kontakt trzeciego stopnia, ale także. Nie ma się czego wstydzić. Walka dobra ze złem i spotkanie z Obcym, także tym, który mieszka w nas, to tematy wielu wybitnych dzieł. Także SF.

Autor podkreśla także, że ” moc literatury SF to nieszablonowe myślenie o rzeczywistości, o mechanizmach rządzących naszym życiem społecznym”.

Nie mówię, że nie, twierdzę, że to po prostu cecha dobrej literatury.

Spójrzmy na „Mikołajka” ;), jak pięknie, nieszablonowo i akuratnie pokazuje właśnie pewne mechanizmy!

Co do samego Zbierzchowskiego:

jest zdecydowanie najlepszym (prócz Dukaja) polskim pisarzem, tworzącym w nurcie SF. Lubię jego język, niesentymentalny, a opisowy, piękny i klarowny. Obawiam się ocen współczesności, którymi się dzieli z Czytelnikami, ale… klękajcie narody, jak on to robi!

Muszę przyznać, że najnowszej książki, „Requiem dla lalek” jeszcze nie czytałam, ale zachęcam do sięgnięcia po „Distortion”.

Recenzja jego „Distortion” pojawiła się już na blogu. Zachęcam do przeczytania.

I na koniec: granice gatunków literackich są złudne i płynne

Nie odbierajmy sobie przyjemności lektury, tylko dlatego, że nie przeczytaliśmy (jeszcze) dobrej i odpowiadającej naszemu nastrojowi i potrzebie chwili SF/romansu/kryminału/ fantasy/ thillera/powieści YA/ powieści religijnej/powieści historycznej czy innej, której jeszce nie eksplorowaliśmy.

Published inInspiracje i dezinspiracje, nie tylko literackie

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *