Skip to content

8 dni do premiery „Morza krwi”

Alex Dougal Fitzwilliam …

Tu jest miejsce na westchnienie. Dobrze mi się go pisało.

To była jedna postaci, którą widziałam od początku bardzo jasno. Wiedziałam kim był, kim była jego ludzka rodzina, co się z nim działo w każdym z momentów jego życia. Byłam pewna tego, kogo lubił i co tolerował. Znałam jego miłostki (wiele okruchów życia Alexa nie zmieściło się w „Morzu krwi” ani w innych tomach „Drogi Smoka”, więc o wielu pikantnych historiach nie usłyszycie), byłam po imieniu z jego przyjaciółmi i wrogami.

Miał „pod górkę” i w życiu czasem więcej tracił, niż zyskiwał. Zna cenę, jaką płaci się za długie życie i za bycie… nim.

Alex musiał być kimś, za kogo pośrednictwem czuje się czas

Jest w końcu panem w poważnym wieku, nie mógł się zatem zachowywać jak trzydziestolatek, ani jak szesnastolatek, prawda? Z drugiej strony nie mógł być jak Entowie. Niełatwa rzecz!
Prowadzenie narracji z jego punktu widzenia także nie było proste. Pomogło to, że – jak napisałam na początku – znałam go doskonale, potrafię wypełnić za niego kwestionariusz Prousta 😎.

Musiał być także elementem pewnej większej układanki

Trzeba było zatem go odsłaniać stopniowo. Miał być charakterem, z wadami, zaletami, irytującymi cechami charakteru i z tymi, za które warto stać ze nim murem.

Mam nadzieję, że mi się udało… i że jak ja, zauroczycie się Alexem.

Published in"MORZE KRWI", część 1Wydawanie książek i inne przygody

Be First to Comment

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *