Skip to content

Miesiąc: październik 2022

„Błazen. Dzieje postaci i motywu” Michała Słowińskiego, czyli z kogo się śmiejecie…?

„Błazen pojawił się w chwili, kiedy człowiek zauważył, że ten obok myśli inaczej, mało że od niego, ale inaczej od ich fratrii, inaczej od całego premiera – i wtedy ów bystry obserwator zdziwił się, może zaśmiał, potem zaczął przekonywać, złościć się i w końcu albo dziwaka wypędził, albo zabił. Ten „inny” , w dodatku słabszy i mniejszy, zrozumiał w nagłej chwili olśnienia, że ten śmiech to jego ostatnia szansa. Błazen to społeczny archetyp […]. To także bohater numer jeden, by nie powiedzieć dziecko ludowej kultury śmiechu”. [s.25] No i jest…

„Jedzenie. Rytuały i magia” w opracowaniu Franza-Theo Gottwalda i Lothara Kolmera – warta polecenia!

„Spożywanie razem posiłków tworzy miedzy ludźmi więź. Wspólne przygotowywanie potraw – obecnie znowu będące w modzie – nakładanie ich i rozdzielanie, a potem rozmowy przy stole angażują wszystkich. Już dzięki koszykowi chleba podawanemu z ręki do ręki powstaje zamknięty krąg. W tym momencie zdaje się panować równość między tymi, którzy przy stole siedzą lub – jak kiedyś w starożytności – siedzą. Horyzontalna płaszczyzna i związek współbiesiadujących. We wcześniejszych i bardziej archaicznych społeczeństwach ludzie wierzyli jeszcze w związek wertykalny z innymi: ze zmarłymi lub istotami wyższymi”. [s.11] Potrzebowałam takiej książki: ciekawie…

„Odkrycie kreatywności. O procesie społecznej estetyzacji” Andreasa Reckwitza, czyli od artysty-naśladowcy po miasta kreatywne

„Jeśli w obrębie kultury współczesnej istniałoby pragnienie, które wykracza poza granice zrozumienia, to byłoby nim dążenie do tego, aby nie być kreatywnym. Dotyczy to zarówno jednostek, jak i instytucji. Niemożność bycia kreatywnym stanowi stanowi problematyczna, ale prawdopodobnie uleczalną słabość. Jednak niechęć do bycia kreatywnym i świadome niewykorzystanie kreatywnego potencjału, lub co gorsza brak woli wykrzesania z siebie lub dopuszczenia czegoś twórczo nowego, wydaje się pragnieniem absurdalnym, tak jak w przeszłości absurdalnym jawił się zamiar bycia niemoralnym, nienormalnym, niesamodzielnym”. [s.17]   No i to kolejna, bardzo solidna naukowa pozycja od Narodowego…