Skip to content

Miesiąc: wrzesień 2022

„Macie swoją kulturę. Kultura alternatywna w Polsce 1978-1996” Xawerego Stańczyka, czyli 1408 gramów nauki z pazurem!

„Treści kontestacyjne docierały oficjalnie i nieoficjalnie rozmaitymi mediami – od bezpośrednich spotkań i rozmów, poprzez zasłyszane opowieści, po nowoczesne środki masowego przekazu. Lektury i słuchanie muzyki stanowiły na pewno ważne kanały, ale nie można nie docenić wpływu kina i telewizji: przypuszczam, że oficjalnie dystrybuowany w kinach na początku lat osiemdziesiątych musical „Hair” w reżyserii Milosa Formana budził bez porównania większe zainteresowanie kontestacją niż naukowe publikacje szkoły frankfurckiej”. [s. 42] OK, to nie fair od razy w tytule  wpisu powiedzieć, ile waży książka, którą właśnie recenzuję. Ale dodam jeszcze jedno –…

Harry Oliver „Czarne koty i prima aprilis”, czyli niedosyt i raz jeszcze – niedosyt

„Chociaż mało której parze noc poślubna kojarzy się ze spaniem, nowożeńcy powinni mieć się na baczności, kiedy już zacznie morzyć ich sen. Dość makabryczny przesąd głosi bowiem, że to z nich, które uśnie później, będzie żyć dłużej”. [s.126] Harry Oliver „Czarne koty i prima aprilis” to – w założeniu – książka o tym, skąd się wzięły przesądy w naszym życiu. Jak sami zobaczycie na okładce – stoi to jak byk i nie da się tego nie widzieć.  Jednak widzieć to jedno, a dać się książce do siebie przekonać – to…

„Mitologia współczesna” Marcina Napiórkowskiego, czyli „to nie to, co myślisz, kochanie”

„…to właśnie przepaść między „ja” i „my”, pomiędzy tym, co „wiem”, a tym, co „się wie”, stanowi przestrzeń dla wyobraźni mitycznej! Patrząc na sprawy z tej strony, skłonny jestem zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w całkiem dobrym dla mitów czasie. Problem polega tylko na tym, że własnych mitów się nie widzi. We własne mity się wierzy. Można powiedzieć, że nie dostrzegamy mitycznych podstaw naszego światopoglądu, tak jak nie zauważamy okularów, przez które patrzymy, myśląc, że to świat jest taki, jakim go widzimy”. [s.11-12] Po przeczytaniu „Potwornych istot”, o której tutaj już…