Skip to content

Miesiąc: Maj 2021

Jeff Guinn i jego” The Road do Jonestown. Jim Jones and Peoples Temple”.

Słucham tego audiobooka od kilku dni Wracam, powtarzam sobie części rozdziałów. Słucham po kilka razy. Jeff Guinn napisał wstrząsającą książkę: ” The Road do Jonestown. Jim Jones and Peoples Temple”. Po polsku książka wyszła nakładem Wydawnictwa Poznańskiego jako „Co się stało w Jonestown? Sekta Jima Jonesa i największe zbiorowe samobójstwo”. Jeśli została dobrze przetłumaczona – to zachęcam do sięgnięcia po nią. O czym jest audiobook (i książka)? O Jimie Jonesie, przywódcy Świątyni Ludu. Członkowie tej socjalistycznej sekty 18 listopada 1978 popełnili w Gujanie, w budowanej w dżungli osadzie Jonestown, zbiorowe…

„Fotografka” Heleny Janeczek, czyli pięknie napisana czasoprzestrzeń wspomnień

„Gerda wyglądała, jakby nigdy się nie martwiła. Kiedy w Lipsku opowiadała o swoich wyjazdach do Berlina, gdzie starcia były na porządku dziennym, lub gdy w Paryżu ogłosiła, że samotnie wybierze się do Hiszpanii, inni – nawet Capa – nie szczędzili jej rad. „Spokojnie” – śmiała się dobrodusznie. A gdy komuś wymknęło się: „Gerda, to nie zabawa”, wpadała w okropną złość. Powinni przestać traktować ją jak dziecko, właśnie ją, która potrafiła prowadzić księgowość, w jednej chwili obliczała wymianę walut, do ostatniego feniga czy centyma pamietała ceny w sklepach, zawsze ze wszystkim…

Jared Diamond „Kryzysy. Punkty zwrotne dla krajów w okresie przemian”, czyli państwa na kozetce

„[…] wielu moich amerykańskich czytelników , zatroskanych narastającą polaryzacją polityczną w dzisiejszych Stanach Zjednoczonych, znajdzie w mojej relacji o najnowszych dziejach Chile powody do obaw. Mimo silnych tradycji demokratycznych polaryzacja polityczna i załamanie się kompromisu doprowadziły w Chile do przemocy i dyktatury, czego większość Chilijczyków nie potrafiła przewidzieć. Czy to samo mogłoby wydarzyć się w USA? Większość z was natychmiast zaprotestuje: „Nie, oczywiście, że nie! USA to nie Chile. Armia amerykańska nigdy by się nie zbuntowała i nie wprowadziła dyktatury wojskowej”. Owszem, USA to nie Chile. Jednak niektóre z różnic…

„Dzienniki 1956-1958 i 1970” Agnieszki Osieckiej

„Obrzydzenie jak po chorobie. Dlaczego rano wszystko wygląda tak zupełnie inaczej niż w nocy? Nie rozumie się własnych łez, wstydzi się własnych postanowień, nie pojmuje się, jak tamte wypadki mogły wydawać się wielkimi wypadkami. Jak inny człowiek”. [s. 111] Majowe czytanie Kolejny wydany tom „Dzienników” Osieckiej celowo zostawiłam sobie na maj. Nie liczę na bzy, nie siedzę na Saskiej Kępie, ten tom nie zawiera roku 1972, w którym sławna „Małgośka” powstała, ale jednak… jest w słowach Osieckiej, w muzyce Gaertner coś dramatycznego, co aż się prosi gest czytelniczy. Dlatego właśnie…

„Zobaczyć jętki o świcie” Marcina Pełki, czyli miło spędziłam ten czas

Marcin Pełka wydaje dość często. „Zobaczyć jętki o świcie” to kolejna książka tego pisarza, z którą mam do czynienia.   W sam raz na długi – leniwy – weekend I co mogę powiedzieć? To kolejny bardzo przyjemny zestaw krótkich historii. Ale zacznijmy od tytułowej, najdłuższej Czym są jętki tłumaczyć nie będę. Każdy ma net pod ręką, a większość z nas była kiedyś nad wodą i większości z nas te skrzydlate upierdliwce wpadały do soku, piwa, kawy lub herbaty. Cytując i zmieniając nieco słowa klasyka naukowych wyjaśnień „jętka jaka jest, każdy widzi”.…