Skip to content

Miesiąc: Luty 2021

„Golem” Macieja Płazy, czyli magia sztetla

„Golem” Macieja Płazy, wydany przez WAB, to książka, która nie dość, że pokazuje zakamarki serc zwykłych ludzi, wierzenia chasydów, ich zwyczaje i ubłocone piękno małych miasteczek na Podolu, to jeszcze dowodzi, że Historia, ta przez wielkie „H”, potrafi być niezwykle ironiczna. Był taki czas, dawno, dawno temu, kiedy czytałam „Opowieści chasydów” Martina Bubera i starałam się zrozumieć zanurzony w Torze i Kabale sposób myślenia tej społeczności żydowskiej. Po książkę Płazy sięgnęłam dlatego, no ok – głównie dlatego, że spodobał mi się przeczytany w sieci krótki jej fragment. Język narracji skojarzył…

„Matriarch: Queen Mary and the House of Windsor” Anne Edwards

Lubię biografie zwłaszcza te dobrze napisane, porządnie udokumentowane, w których autor pozwala mówić świadkom epoki, dokumentom pisanym i kulturze materialnej, a nie pcha się na pierwszy plan z jego własnymi przemyśleniami i zbędnym psychoanalizowaniem. Muszę przyznać jednak, że nie czytałam żadnej książki Anne Edwards, prócz tej, o której chciałabym dziś opowiedzieć, prócz „Matriarch: Queen Mary and the House of Windsor”. Ale muszę przyznać, że nie jest to zła biografia. Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Kim była ta cała królowa Mary? No właśnie.Kilka biografii pióra Edwards zostało przetłumaczonych na polski, to…

„Dużo orgazmów proszę” The Hotbed Collective, czyli chyba wszystko, co chciałybyście wiedzieć

Świetną książkę przeczytałam w weekend! „Orgazm […] Poprawia jakość snu, pomaga zachować młody wygląd, a jeśli osiągasz go podczas seksu z partnerem, to wzmacnia waszą więź i zmniejsza chęć marudzenia o porządki w szufladzie z plastikowymi pojemnikami. Orgazmy pomagają związkom przetrwać, podczas gdy inne okoliczności działają na ich niekorzyść. Nie stanowią ograniczonego zasobu. Są za darmo, a co najlepsze, osiągnięcie szczytowania nie odbiera tej przyjemności nikomu innemu. To się nie zeruje. Im więcej orgazmów, tym lepiej”. [s. 14] Opowieść o niej zacznę od tzw disclaimera: to jest książka feministyczna :)!…

„Psoriasis Vulgarna” Arkadiusza Kasprzaka

Autor książki, którą wczoraj skończyłam czytać, napisał do mnie jakiś czas temu na Instagramie, zapytał, czy nie miałabym ochoty sięgnąć po jego książkę. Powołał się – spryciarz! – na naszą wspólną pasję, na rowery, więc powiedziałam „Ok. Czemu nie?” Cykliście bym odmówiła? Nie! Wyjaśnił mi także, o czym „Psoriasis Vulgarna” traktuje: o życiu z łuszczycą. Psoriasis vulgaris to bowiem nic innego, niż łuszczyca zwyczajna, najczęściej spotykana postać tej choroby. Kiedy byłam dzieckiem, uczennicą podstawówki, na łuszczycę zapadła moja bliska koleżanka. Jej częste pobyty w szpitalu, a później przeprowadzka do miasta,…

„Ostatnia 'więźniarka' Auschwitz” Niny Majewskiej-Brown, czyli jak wygląda mój powrót do literatury obozowej

„Jestem podekscytowana. Jest początek sierpnia 1939 roku i wreszcie będę mogła pojechać do miasta, o którym tyle słyszałam, miasta, za którym rodzice tak tęsknią. Na własne oczy zobaczę Zamek Królewski, Syrenkę, Łazienki, może uda na się nawet wyprawić do Wilanowa. W przede wszystkim w końcu poznam rodzinę”. [s. 17-18] Muszę przyznać, że z obawą wróciłam do tzw „literatury obozowej” Był taki moment, kiedy czytałam wszystko z tego gatunku, wszystko, co tylko wpadło mi w ręce, nie tylko pozycje znajdujące się na liście lektur. Nie powiem, że chciałam zrozumieć, bo nawet…