Skip to content

Miesiąc: Wrzesień 2020

„Wrzenie. Francja na krawędzi” Anny Pamuły, czyli – bez uproszczeń…

„Mam siedmiu braci: dwóch to salafici, jeden jest Świadkiem Jehowy, dwóch głosuje na Front Narodowy. Zupełnie zwyczajna z nas francuska rodzina XXI wieku” Czytałabym „Wrzenie. Francja na krawędzi” jako doskonale napisany reportaż o problemach, o których mówi się od dawna, gdyby nie jedno zdanie, które spadło na mnie i czaiło się prawie na końcu książki, albo – mówiąc precyzyjniej – blisko jej końca. To jedno małe zdanie sprawiło, że książka przestała być dla mnie zabawą intelektualną, … dotyczącą sytuacji społecznej w kraju, który nawet lubię, ale z którym nie posiadam…

„[…] brutalna, ostra i fantastyczna” – Natalia o „Morzu krwi”

😇 Cieszę się, bo oto kolejne dobre słowo o „Morzu krwi” pojawiło się na IG Tym razem Natalia, z instagramowego profilu nastka_dyi_book, która napisała, co następuje:  Dawno nie czytało mi się tak dobrze. Już od pierwszych stron nie potrafiłam się od niej oderwać, wciągnęła mnie bez pamięci. Nie przeszkadzało mi w niej praktycznie nic, ani ostry język, ani brutalne sceny. Co jest dość dziwne, bo stroniłam od takich książek. Mam nadzieję, że kolejny tom niedługo się pojawi i będę mogła znów się zatopić w przygody Andrei i Alexa. I dalej:…

Dwie kobiety. Zabory. Rok 1863! Ależ to będzie audiobook!

W lipcu pisałam o ciekawej książce, która wpadła mi w ręce i którą pochłonęłam z zainteresowaniem. Link do tamtego wpisu, w którym przedstawiam książkę i jej autorki, poniżej ⬇️ „Wspomnienia matki i córki z powstania 1863 r” Emilii Heurich i Teodory Kiślańskiej Wspominałam także, że na podstawie tej książki powstaje audiobook. I wiecie co? Audiobook już jest! Będzie dostępny całkowicie za darmo. Znajdziecie go na Soundcloud.com. Ot, wpiszcie „wspomnienia matki i córki” lub „wspomnienia z powstania”  Na razie znajdziecie tam tylko fragmenty, zapowiedzi audiobooka, ale w sobotę rano pojawi się tam…

„Kobiety ze słynnych obrazów” Iwony Kienzler, czyli błahe i rozczarowujące

Nie mam szczęścia do Storytela :/ To moje trzecie podejście do tego katalogu polskich audiobooków i tym razem powiedziałam sobie zdecydowanie: pas! Nie, nie jestem (przesadnym) snobem, po prostu wiem, co lubię. Tak, czytam romanse i kryminały, nawet te marne. Nie o to chodzi, żem taka wymagająca, jeśli chodzi o beletrystykę, że nie mogę nic znaleźć dla siebie po polsku. Nie jestem. Jestem wymagająca jedynie w stosunku do pozycji popularnonaukowych Zwłaszcza historii. Co mnie podkusiło, żeby szukać czegoś porządnego na Storytelu? Nie wiem. Dopuszczam  możliwość, że nie umiem szukać, lub…

„Ocalić przyszłość” Ireneusza Osłowskiego, czyli o tym, jak się nieco zirytowałam

„Przez nanowęglany jednej ze ścian widoczny był częściowo pierścień asteroidów i ogromna zamarznięta planeta, wokół której stacja orbitowała. Naszła go refleksja, że powinien już przyzwyczaić się do takich widoków, lecz ciągle urzekało go piękno wszechświata. Natura z jej potęgą i stworzone przez myślące istoty obiekty współgrające z nią”. [s. 11] Nim przyznam się, co mnie tak w… yyyy… rozbiło opowiem o samej książce. „Ocalić przyszłość” Ireneusza Osłowskiego to hard SF, poruszająca znane i chyba lubiane przez czytelników tematy: powstanie cywilizacji ziemskiej, wpływ jaki mieli na nią wywrzeć przybysze z przestrzeni…

„Ziemia nieświęta” Grzegorza Gajka, czyli na każdej ścieżce czyha strach

„Gdzieś w oddali słychać było dudnienie licznych kopyt. Spośród obleczonych w koronki pajęczyn gałęzi wyzierało nienaturalnie wielkie i jasne oko księżyca. Witchdoctor wstał. Między drzewami majaczyły sylwetki duchów – nieskończony korowód, przeszłość, przyszłość. Los. Jego los. Czarownik zamknął oczy i zobaczył ścieżki. Niezliczoną liczbę ścieżek”. Horror. Jesteśmy w świecie, pod którego powierzchnią czai się groza „Ziemia nieświęta” Grzegorza Gajka jest dobrym pomieszaniem horroru, powieści gotyckiej, urban fantasy, dark fantasy z domieszką powieści rozliczeniowej. Jest postmodernistycznym odwołaniem do kultury wysokiej i do tej – zdecydowanie niskiej. Jest powieścią, którą przeczytałam za…

„(…) autorce gratuluje świetnego debiutu!” – kolejna recenzja „Morza krwi”!

Ojej, jest i kolejna recenzja „Morza krwi”! Tym razem autorstwa inżynier.i.ksiązki, która czyta i recenzuje m.in dla portalu nakanapie.pl. To z Klubu Recenzenta tegoż portalu otrzymała moją książkę. ❤️ Zacytuję inny fragment recenzji Całość jest w nakanapie.pl, gdzie Was odsyłam.  Lubię sposób, w jaki zostali wykreowani główni bohaterowie, ani przez moment nie są płascy i przerysowani, co jest ogromnym plusem i sprawia, że lubię ich od początku do końca, a ich zachowanie absolutnie mnie nie irytuje. Lubię przyjaciół Andrei, którzy wnieśli dużo humoru do tej historii. Pokazali co oznacza prawdziwa…

„Podoba mi się w niej dosłownie wszystko” – czyli Aleksandra Sarzyńska o „Morzu krwi”

Muszę przyznać, że uważnie obserwuję instagramowy profil lady_in_red_ola_la . Lady_in_red_ola_la to solidna firma Zdjęcia, które pokazuje na Instagramie i na swoim profilu facebookowym są dopracowane, przemyślane i wysmakowane, a recenzje konkretne. Ola nie schlebia. zdjęcie poniżej i w czole wpisu pochodzi ze strony facebookowej Oli Sarzyńskiej Kiedy dowiedziałam się, że dostała „Morze krwi” do recenzji miałam tremę. Kto by nie miał? – pocieszałam się, przypominając sobie wszystkie zalety książki, którą napisałam. Tak, myślę, że napisałam bardzo ciekawą serię książek Mogę mieć gorsze dni i nie wierzyć w siebie, ale w głębi…

„Książę” Magdaleny Parys, czyli przeszłość w natarciu

„Nic nie boli dziwniej niż stary ból, który sączył się i bolał po trochu, bo nie zdążył wyboleć całkiem. Jak gdyby czekał na dogodny moment, aby ten, który go w sobie nosił, był wreszcie gotów. Teraz cię odwiedzę, przyjdę i będę. Byłem cierpliwy, łagodny, teraz po prostu jestem”. Kojarzy Wam się tytuł „Książę” z Machiavellim? Powinien, bo pod płaszczykiem thrillera politycznego słyszę w książce Magdaleny Parys pytanie o naturę sprawowania rządów, dochodzenia do władzy, o motywacje rządzących. Podobnie jak traktat włoskiego filozofa i ten „Książę” jest głęboko pesymistyczny. Dobra, dobra…

„Being mortal. Medicine and what matters in the end”, czyli szczera rozmowa o śmierci, starości i umieraniu

Bycie istotą śmiertelną? Co to znaczy? Sama nie wiem, co sprawiło, że sięgnęłam audiobooka/książkę dr Atula Gawande? Może informacje o kolejnych osobach, które zmarły na covid, może boleśniejsze zrozumienie własnego starzenia się i śmiertelności? Nie mam pojęcia. Wiem dwie rzeczy: słuchanie „Being mortal” proste nie było oraz ani przez chwilę nie żałowałam, że tej książki wysłuchałam. Od razu powiem, że książka wyszła po polsku i można ją znaleźć. Nosi tytuł: „Śmiertelni”.  Kim jest dr Atul Gawande? To Amerykanin, chirurg, pochodzący z rodziny z medycyną związanej „od pokoleń”. Autor kilku książek,…