Skip to content

Miesiąc: Lipiec 2020

„Imię Boga” Michała Dąbrowskiego, czyli debiut jak cię mogę!

„Dwóch mężczyzn siedziało na moście, rozciągniętym nad przepaścią wypełnionym pulsującym ogniem, pijąc wino i karmiąc latającego kota macą. Obok nich przebiegła ciemnoskóra dziewczyna; ktoś ją ścigał, postać w czarnym płaszczu z mieczem utkanym ze słów w dłoni. Wbiegli do świątyni z tysiącem strzaskanych kolumn, do komnaty, w której z sufitu zwisał olbrzymi gad ze skrzydłami. Pomieszczenia pełnego książek, które otwierały się, jedna po drugiej, a na stronice z białych kotar bryzgała krew, szumiąc jak rwąca rzeka. Był znów z nimi, z tymi dwoma, wokół nich rój milionów much, które nuciły…

Co się dzieje, gdy już nic nie można poprawić?

Opowiem Wam o bardzo nieoczywistej reakcji na doskonałą, wymarzoną i długo wyczekiwaną wiadomość. Klucz do całej sytuacji znajduje się w tejże informacji oraz w odpowiedzi na pytanie z tytułu wpisu. News brzmi następująco: „Morze krwi” ukaże się za 4 tygodnie! Zaś odpowiedź na dość alarmistycznie brzmiący tytuł nie jest skomplikowana: Co? No jak to: co się dzieje? Kernel panic! Informacja, o której mowię, a raczej jej… logiczny efekt (czyli uświadomienie sobie, że od tej chwili z moją książką nie mogę już zrobić zupełnie nic), spowodował, że poczułam, jakby pojawił mi…