Skip to content

Miesiąc: Listopad 2019

„Korporacja bezpieczeństwa cywilnego” – niezła, naprawdę niezła lektura!

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA! „Korporacja bezpieczeństwa cywilnego”? Ależ to przewrotna książka! Dobrze, przyznaję się: mam słabość do SF/fantasy/urban i innych „dzieci literatury z nieprawego łoża” (określenie pewnego dr hab specjalizującego się w literaturze XIX wieku, nie moje). Oczywiście, że mam do nich słabość! To pierwszorzędne książki! Owszem, jak w każdym gatunku zdarzają się zbuki, ale i te potrafię wybaczyć. „Korporacja bezpieczeństwa cywilnego” Agathy Magpie zbukiem nie jest. To kawał dobrej rozrywki w stylu, który lubię. Jest w tej książce i wrażliwość, i dzieciakowatość, i arogancja młodości, i głód głębi. Treści opisywać nie…

To gift or not to gift? ;)

W pogoni za odpowiednią książką Wszyscy, którzy czytają lub do czytania chcą zachęcić bliźnich, szukają teraz książek, które nadają się na prezent. Z większością rodziny nie mam kłopotu, znam ich i wiem, o czym marzą czytelniczo. Mam jednak jeden niewielki kłopot. Otóż mój bratanek, do tej pory kontentujący się dinozaurami i Batmanem, powiedział, że nie jest duży i chce tyranozaura, tylko książkę. Dodał, że mam mu coś znaleźć. Młode to, a wymagające, że hoho! A kłopocik polega na tym, że o ile jeszcze znam się na YA, szczególnie fantasy czy…

„Ciemna strona Waszyngtonu”, czyli: nie, to nie jest aluzja to teraźniejszości

JFK  i jego czasy, ech… Jak już się zwierzałam, historia prezydentury JFK nigdy nie pociągała mnie jakoś specjalnie. Jednak po przesłuchaniu „A Cruel and Shocking Act” Philipa Shenona postanowiłam pogrzebać trochę w literaturze dotyczącej tego okresu i tej postaci. Odrzuciłam kilku apologetów Kennedy’ego, odrzuciłam kilku jadowitych przeciwników i skupiłam się na takim mniej zajadłym, na Seymourze M. Hershu. Sięgnęłam po jego „Ciemną stronę Waszyngtonu” i nie zawiodłam się. Lubię książki porządnie obudowane przypisami, cytatami i bibliografią. Nazwijcie mnie zboczeńcem i fetyszystą, ale jeśli ktoś pisze historię, to jego głowa nie…

Galaktyczny syndrom niespokojnych nóg

Wow… Jechaliście kiedyś rollercoasterem? Załóżmy, że tak. Pewnie zatem wiecie, że może to być zarazem niezwykle przyjemna, jak i nieco nieciekawa przygoda. No właśnie. Czytanie książki „Ziarno światła. Przebudzenie” Nikolasa Razmuka przypominało mi jedną z moich przejażdżek rollercoasterem. Serce wali, adrenalina krąży w żyłach, ale jednocześnie coś mocno niepokoi i zaczyna siadać błędnik. Ale zacznijmy od początku, od zaspoilerowania własnej recenzji. Tak, bawiłam się nieźle, czytając tę książkę. „Ziarno światła” to space opera, space western i co jeszcze chcecie, byle było szybkie, przygodowe i w kosmosie. Zdanie: „Galaktyka pełna jest…

Mam swoje konto autora na Amazonie!

Małe, a cieszy. Dzięki Kindle Direct Publishing jestem na Amazonie!   Mam profil i puchnę z dumy. https://www.amazon.com/author/monikalech   To jedyne miejsce, gdzie można znaleźć wszystkie pierwsze wydania moich książek. Tak, mam nadzieję, że wszystkie wyjdą inaczej niż jedynie w selfpublishingu! 😇

„Uleczony świat” – ostatnia część przygód Andrei, Olega i Alexa już oficjalnie!

Ostatnia część przygód trójki bohaterów, ale nie ostatnia książka w świecie „Drogi Smoka”! „Uleczony świat” opowie Wam, co potrafi Smok, jak poznali się Hyeon Ju i Parvaneh, jak skończy się walka o władzę nad światem Nadnaturalnych. Zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po „Uleczony świat”.   „Droga Smoka” Moniki Lech na Amazon.com

Jak Droga Smoka zaczęła być sagą…

Kiedy zaczęłam pisać „Morze krwi” wiedziałam doskonale, co chcę osiągnąć. Chciałam napisać romans urban fantasy, którego bohaterów mogę polubić, który nie „załatwia” kwestii emocji i życia wewnętrznego za pomocą zdania: „wyszła, trzasnąwszy drzwiami”. Chciałam, żeby moje postaci się zmieniały i rosły. Chciałam ten wzrost pokazać, a nie tylko zasygnalizować. No co? Wychowałam się na książkach, które miały więcej, niż 150 stron! Lubię literaturę, w której są bohaterowie, nie tylko akcja! Lubię slowburnery, chciałam napisać jednego z nich. Miałam w głowie tyle historii, że wiedziałam, że na „Morzu krwi” się nie…

„Uleczony świat”, czyli piąta część sagi „Droga Smoka”

Andrea, Alex i Oleg wreszcie są razem. Obudzili Smoka i przeżyli Czarne Piaski. Świat Nadnaturalny także wydaje się podnosić po klęskach, które na niego spadły. Zaraza Zmiennych, rebelia Magicznych, próby zatrucia Nieśmiertelnych – wszystko to jest już historią. Można by się cieszyć życiem, gdyby nie to, że ciągle nie wiadomo jednego: kto stoi na czele spisku, którego celem jest przejęcie władzy nad Nadnaturalnymi i nad Ludźmi? Cała seria „Droga Smoka” na Amazon.com i na Legimi.pl Sugerowana kolejność lektury

„Andyjski dysk”, czyli kłopot z teoriami spiskowymi i „niemainstreamową nauką

Fabuła powieści „Andyjski dysk” Czesława Kierzka wydaje się prosta, ale nie da się jej opowiedzieć dobrze. Nie, inaczej: nie jestem w stanie dobrze jej opowiedzieć. Macie jednak wszystko na okładce i w opisie książki. Słowa wydawnictwa lub samego Autora nieźle wprowadzają w tematykę, a nawet w atmosferę powieści. Dodam tylko coś, co może będzie spoilerem, ale podkręci apetyty: „Niesamowita, megalityczna cywilizacja istniała przed powstaniem Andów i została zniszczona wówczas, gdy rodziły się te góry!” [s. 114] Dokładnie o to chodzi;)! „Andyjski dysk” Czesława Kierzka to powieść idealna dla: – wielbicieli…

Fajną książkę wczoraj czytałam ;)

„Niemierzalne” Margaret Heffernan to niewielka książeczka. Jeśli ktoś szuka w niej kompendium wiedzy o biznesie, procesach zmiany, zarządzaniu przez wartości, zawiedzie się srodze. Jeśli ktoś szuka inspiracji i uporządkowania wiedzy, to jest to książka dla niego. Heffernan jest ciekawą postacią, praktykiem i teoretykiem biznesu, przedsiębiorcą, wykładowcą i człowiekiem, który zarabia, dzieląc się z innymi wiedzą i doświadczeniami. Pamiętam, że moja pierwsza styczność z nią, to TED Talk, a później uczestniczyłam w konferencji, w której była keynote speakerem. Wiecie, co mi się najbardziej podobało, oprócz jej wiedzy oczywiście? Że była Teksanką…