Kiedy dorosły czyta książkę YA…

„Dziewczyna o chabrowych oczach” Catherine Cachée to zdecydowanie powieść YA. Gdybym miała ją przypisać do jakiegoś gatunku, powiedziałabym, że to raczej baśń niż fantasy. Akcja powieści dzieje się prawdopodobnie współcześnie, w okolicach Strasbourga, trochę w lasach regionu, trochę w samym mieście. Główna bohaterka, Iris, zdecydowanie nie jest człowiekiem. Jej lud, a raczej jej siostry mieszkają…

„Czarne Piaski” – fragment

Wypuściłam w sieć kolejną – czwartą – część mojej sagi „Droga Smoka”. Niżej znajdziecie fragment pierwszego rozdziału „Czarnych Piasków” Parvaneh Schodzenie z roweru było bolesne. Bon, oui, nie chce mi się nawet opisywać jak bardzo. Niezależnie od tego, jak często jeżdżę, to i tak po tych 120 kilometrach zsiadanie, a potem siadanie na czymkolwiek robi…

Jak Droga Smoka zaczęła być sagą…

Kiedy zaczęłam pisać „Morze krwi” wiedziałam doskonale, co chcę osiągnąć. Chciałam napisać romans urban fantasy, którego bohaterów mogę polubić, który nie „załatwia” kwestii emocji i życia wewnętrznego za pomocą zdania: „wyszła, trzasnąwszy drzwiami”. Chciałam, żeby moje postaci się zmieniały i rosły. Chciałam ten wzrost pokazać, a nie tylko zasygnalizować. No co? Wychowałam się na książkach,…

[spoiler] „Polowanie na cienie”, trzecia część sagi „Droga Smoka”

Uwaga! Tu znajdziecie dokładny opis akcji pierwszych dwóch tomów sagi „Droga Smoka”: „Morza krwi” i  „Pracowitych wakacji w Rzymie”! Andrea, Oleg i Alex cali i zdrowi wrócili z Rzymu. Udało im się przetrwać szaleńca, nie dopuścić do wojny między dwiema Rodzinami, przeżyć „wieczór kawalerski” Olega i wrócić do Krakowa. Normalne życie i kłopoty, które zawsze…

[spoiler] Pracowite wakacje w Rzymie, druga część sagi „Droga Smoka”

Uwaga! Tu znajdziecie dokładny opis akcji drugiego tomu sagi „Droga Smoka”: „Pracowitych wakacji w Rzymie”! Poprzedni tom „Drogi Smoka” to „Morze krwi” – opis znajdziecie tutaj. Andrea i Alex ledwo co wrócili z Kongo i ledwie zdążyli odpowiedzieć na milion pytań, które zadawali przyjaciele Andrei, kiedy zadzwonił telefon z zaproszeniem do Rzymu. A oboje mieli…

[spoiler] Morze krwi, część pierwsza sagi „Droga Smoka”

Uwaga: poniżej znajdziecie dokładny opis akcji „Morza krwi”!  Alex Dougal Fitzwilliam, Wilk, doskonale zna swoją rasę: Zmiennych. Wie, ile może zbroić Homo Sapiens Variabilis, który nie chce lub nie umie zapanować nad swoją Bestią. Fitz jest Inkwizytorem i pracuje dla PBI, Preternatural Bureau of Investigation, które zarządza społecznością Zmiennych, i zdarzyło mu się już widzieć…

Beezar.pl, czyli najdziwniejsze miejsce w sieci…

Trafiłam przez przypadek na Beezar.pl, miejsce, które jest tak „bizarre”, że sama nie wierzę, że wpuściłam tam swoją książkę! Serwis sam definiuje się w sposób następujący: „Beezar.pl jest portalem łączącym w sobie rozbudowane funkcje serwisu self-publishingowego z serwisem społecznościowym. Powstał z myślą o polskich artystach (pisarzach i muzykach) oraz naukowcach, a także o wszystkich zainteresowanych…

Z dylematów selfpublishera: czy poleciłabym Ridero?

Odpowiadam na pytanie zadane mi na Twitterze: polecasz Ridero? Najkrótsza dpowiedź brzmi: to skomplikowane. Serio, to jest moja odpowiedź 🙂 Ale uporządkujmy argumenty. Kiedy człowiek pisze tak, że zostaje mu bycie selfpublisherem, ma kilka opcji: albo samodzielnie przygotowywać swoje książki w wielu formatach i starać się je „upchnąć” księgarniom internetowym, albo skorzystać z którejś z…

„Armagedon wygląda mniej więcej tak, jak cała reszta”

Z „Distortion” Cezarego Zbierzchowskiego jest jak z bolącym zębem. Ząb rwie i ćmi, człowiek (a przynajmniej niektórzy) bada go językiem i dłubie w nim, więc boli jeszcze bardziej, no to bada się go i dźga jeszcze mocniej. Nie jest to przyjemne, ale ciężko wyjść ze sprzężenia zwrotnego „ból – dotyk”. Z „Distortion” jest tak samo….

O wątpliwych pożytkach ze śledzenia forów internetowych. Czyli: selfpublisher? A fuj!

Dla leniwych: post jest o tym, że jako selfpublisher mam przerośnięte ego i niedostatek talentu Zrobiłam to! Zrobiłam to, głupia, głupia, głupia! Czytałam internety! Sprawdzałam w sieci kilka wydawnictw, którym jakiś czas temu podesłałam swoje maszynopisy. Chciałam wiedzieć, co o nich sądzą inni piszący, jakie są opinie, kiedy odpowiadają, komu i co dalej. Jako człowiek,…