Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

Byłam gościem profilu Znamy-czytamy.pl!

To były bardzo intensywne dla mnie dni, bo nie dość, że byłam na Znamy-czytamy.pl, to jeszcze kończyłam urlop, spotykałam się z rodziną, trenowałam. No, było intensywnie! Dlatego nie spamowałam mojego bloga, FB i IG. Teraz napiszę tu to, czym dzieliłam się z kochającą literaturę społecznością. To były moje drugie dni autorskie w Znamy-Czytamy! Tym razem tremę pierwszego razu zastąpiła ekscytacja, że znowu będę mogła znaleźć się w miejscu, w którym jest tylu ludzi życzliwych książkom i ich autorom. 🙂 Pretekstem do tego spotkania z Wami jest premiera mojej trzeciej książki,…

„Omaha 06:29” Mariusza Roqforta, czyli „a dobrze ci tak! Weź i wypij, co nawarzyłeś!”

Chciałabym doprecyzować, że tytuł niniejszego wpisu opisuje moje odczucia wobec głównego bohatera przeczytanej dopiero co książki. Wobec bohatera, co podkreślam raz jeszcze. No, a teraz do rzeczy! Mam za sobą kolejną lekturę z serii „książka na upały”. Moja definicja tego typu literatury jest następująca: to każda lektura, która nie podnosi mi zbytnio ciśnienia, nie wymaga za wiele od mojego przegrzanego „procesora” i która jest rozrywką. Szanuję takie książki i lubię je. Owszem, chwalenie się wszędzie lekturami „poważnymi”, cenionymi, dobrze ocenianymi, wartościowymi i ogólnie ważkimi z punktu widzenia samorozwoju pewnie lepiej…

19 lipca 2021 – premiera kolejnej części „Drogi Smoka”!

Jak to z urlopami bywa… Człowiek zwykle w czasie wolnym czyta, prawda? Tymczasem – zupełnie nie mam ostatnio czasu, więc trudno mi dzielić się przemyśleniami o tym, co przeczytałam, bo… nie czytam! Jestem na urlopie, nadrabiam zaległości i spędzam czas z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Najważniejsze jest to, że przygotowuję się do premiery trzeciego tomu „Drogi Smoka”! „Sztuka znikania” wyjdzie już 19 lipca, a tyle jeszcze mam do zrobienia… Aaaa, a mówiłam, że jestem na urlopie? Mówiłam… Biedna ja 😳😉😂! „Sztuka znikania” to kolejna opowieść o Alexie, Andrei i Olegu…

„Sztuka znikania” – muzyka, która towarzyszy trzeciemu tomowi „Drogi Smoka”

19 lipca wyjdzie jako e-book trzecia część mojej „Drogi Smoka”: „Sztuka znikania”   Co tym razem przydarzy się Andrei, Alexowi i Olegowi? Mnóstwo – tyle mogę obiecać. Daję także słowo, że Andrea dalej klnie jak nieboskie stworzenie, Alex w dalszym ciągu uważa, że zjadł wszystkie rozumy i wie lepiej, a Oleg nieustannie jest święcie przekonany, że jest najpiękniejszym Tygrysem Wszechświata. Naturalnie, żadna ich myśl nie zostanie prywatna, a każde przemyślenie i czyn będą przeze mnie upublicznione! Chaos jednak nie pozwoli Andrei, Olegowi i Alexowi nazbyt długo skupiać się wyłącznie na…

„Wąski pas lądu” Christine Dwyer Hickey, czyli rzecz o niemożności

„Mam wrażenie, że jest najbardziej samotną osobą, jaką kiedykolwiek znałem”. [s.276] II Wojna Światowa skończyła się niedawno, właśnie zaczęła się wojna koreańska. Na Cape Cod trwa sezon turystyczny. Skończy się po szaleństwie weekendu po Święcie Pracy. Niewielki terytorialnie obszar przyciąga mnóstwo ludzi. Niektórzy przyjeżdżają tylko na urlop, inni mieszkają tu dłużej, jest też kilku stałych mieszkańców, ale oni nie są bohaterami tej opowieści. To „ptaki wędrowne” przyciągają uwagę, bo też są najgłośniejsze. Christine Dwyer Hickey stworzyła – moim zdaniem – przejmującą powieść o niemożności i ciągłych próbach. Brzmi ogólnikowo? Może,…

„Żniwiarz” Pawła Kornewa, czyli „gdzie tak pędzisz, kozacze”!?

„Położyłem lewą rękę na potylicę bandyty, w dłoń zakłuły mnie zimne iskierki ohydy, a zaraz później palce całkiem zgięły się w skurczu. Mieszkający w duszy marionetki diabeł nie od razu pojął, co się dzieje, a potem było już za późno. Jednym ruchem wyrwałem nieczystego, skręciłem go jak mokrą ścierkę, wycisnąłem zeń całą moc. Opętany zaczął się rzucać, wygiął się w łuk, z nosa i ust puściła mu się krew. Agonia trwała niedługo. Wkrótce przestał oddychać i znieruchomiał”. [s. 103] (Nie martwcie się, to jeden z niewielu opisów w książce Kornewa…

„Podziemia” Roberta Macfarlane, czyli o świecie. Nie tylko dogłębnie, ale i erudycyjnie

„Mówienie o antropocenie, a nawet mówienie w antropocenie, to trudne zadanie. Najlepiej go sobie pewnie wyobrazić jako epokę odchodzenia – gatunków, miejsc, ludzi – dla której poszukujemy języka żałoby albo, co jeszcze trudniejsze, języka nadziei”. [s. 421-422] Książka leżała sobie na półce z nowościami w mojej bibliotece Okładka wyglądała, jakby ta pozycja przynależała do fantasy, nie do tego, czym książka okazała się być: do filozoficzno-historycznego eseju o kondycji Ziemi i człowieka. „Pozostanie po nas plastik, świńskie kości i ołów 207, stabilny izotop będący produktem rozpadu radioaktywnego uranu 235”. [s.95] Przedziwna…

„Państwo Gucwińscy” Marka Górlikowskiego, czyli ech, młodości ty moja…

Hanna Gucwińska: „[…] jestem jednym z członków zoo, jak zwierzęta. Ogród zoologiczny nigdy nie był przeze mnie traktowany jako miejsce pracy. A jako co? Odpowiadają jednocześnie: – Życie”. [s. 274] Przez Gucwińskich straciłam dwa lata życia Chciałam zostać oceanografem, ale rodzina zrobiła rejtana, pytając, czy przypadkiem nie wolałabym zostać zootechnikiem? Gucwińscy mogą, to ja nie mogę? Lepsza od nich jestem czy co? No i poszłam, głupia pała, na zootechnikę, z której zwiałam w pierwszym semestrze. Żeby nie zwariować poszłam do pracy, nie dostałam się raz na polonistykę (thx, UJ, serio,…

„Modern love” w wyborze Daniela Jonesa, czyli jak ocenić uczucia?

„Magia kina nie polega na tym, że na ekranie dzieją się niewiarygodnie wspaniałe rzeczy. Niewiarygodnie wspaniałe rzeczy zdarzają się również w życiu. Nie, magia polega na tym, że filmy kończą się tuż po tych niewiarygodnie wspaniałych momentach. Kończą się po ogłoszeniu pokoju, zwycięskim meczu, zdobyciu dziewczyny. Życie nie ma napisów końcowych po każdej historii i chłopak może stracić dziewczynę”. [s.23] Daniel Jones prowadził w New Jork Timesie rubrykę „Modern Love” Jak napisał w przedmowie do polskiego wydania ksiażki pod tym samym tytułem: „… zdecydowaliśmy […], że potraktujemy pojęcie miłości szerzej,…

Jeff Guinn i jego” The Road do Jonestown. Jim Jones and Peoples Temple”.

Słucham tego audiobooka od kilku dni Wracam, powtarzam sobie części rozdziałów. Słucham po kilka razy. Jeff Guinn napisał wstrząsającą książkę: ” The Road do Jonestown. Jim Jones and Peoples Temple”. Po polsku książka wyszła nakładem Wydawnictwa Poznańskiego jako „Co się stało w Jonestown? Sekta Jima Jonesa i największe zbiorowe samobójstwo”. Jeśli została dobrze przetłumaczona – to zachęcam do sięgnięcia po nią. O czym jest audiobook (i książka)? O Jimie Jonesie, przywódcy Świątyni Ludu. Członkowie tej socjalistycznej sekty 18 listopada 1978 popełnili w Gujanie, w budowanej w dżungli osadzie Jonestown, zbiorowe…