Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952” Krzysztofa Moryńskiego z nagrodą KLIO!

Pamiętacie „Sny o Warszawie”, książkę, o której Wam już opowiadałam? Z umiłowania precyzji przypomnę tylko pełny tytuł i autora. A zatem chodzi mi o „Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952” Krzysztofa Mordyńskiego. Jeśli nie pamiętacie – recenzja jest pod tym linkiem.  Zachęcam! Otóż książka ta otrzymała główną nagrodę w konkursie KLIO, czyli w konkursie na najlepszą książkę historyczną w kategorii „varsaviana”. Pełna lista laureatów – pod linkiem.  Autorowi gratuluję książki i wygranej, Wydawnictwu Prószyński – nosa do książki! Przypomnę Wam jeden cytat z tej książki: „Wojna się skończyła, ale…

„Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI” Davida Granna

„W artykule zatytułowanym „Czarna klątwa zawisła nad Osagami” dziennikarz „Literary Digest”, pisma o zasięgu krajowym, zauważył, że do członków plemienia „strzelano na łące i gdy siedzieli w samochodzie, innych truto, a nawet wysadzano w powietrze, kiedy spali w domu”. Dalej pisał: „Tymczasem klątwa wisi nad Osagami. I nikt nie wie, kiedy to się skończy”. Najbogatsi ludzie świata stali się najczęściej mordowanymi ludźmi świata. Prasa nazwała później te zabójstwa „tak mrocznymi i okropnymi jak żadne inne w tym stuleciu” i „najkrwawszym rozdziałem w kryminalnej historii Ameryki”. [s.107] No więc powiem od…

„Pół roku na Saturnie” Małgorzaty Sidz, czyli witamy w hektycznym świecie! 

„Skoro ten tydzień ma przynieść zmiany, to warto wiedzieć jakie. Wpisałam słowa capricorn i horoscope w Google. Prawie usłyszałam, jak wpadły, wessane w internetową próżnię. Plum. Problemy miłosne pod koniec miesiąca. Tego nie słuchamy. Bardziej dokładny horoskop, tu już trzeba znać godzinę urodzenia. Przez chwilę zastanawiałam się, jaka pora dnia jest teraz w Polsce. Czy powinnam zadzwonić do matki i spytać, o której się urodziłam? Wysłałam mejla Tarot. To najlepszy wybór. Łatwe w interpretacji, kolorowe obrazki. Przydałoby się mieć na własność. Wrzuciłam najtańsze karty do koszyka w Gmarkecie”. [s. 39]…

„Pajęcza sieć” Mike Omera, czyli klasycznie, acz ciekawie!

„Tak długo trwał w uśpieniu, zanim wreszcie się obudził. Zmarnował lata na codzienną szarzyznę, na nudną pracę, na długie pasmo bezbarwnych dni i nocy bez snów. Niemal żałował tych ludzi w parku, prowadzących takie samo bezbarwne życie, skazanych na marnowanie swego krótkiego żywota na nic. Byli tak ślepi, że nie widzieli prawdy. Życie oferuje o wiele więcej. Chwile prawdziwego dreszczyku emocji i radości. Należy je tylko znaleźć. Kendele to rozumiała. Zrozumiała to tuż przed śmiercią; poczuł to”. [s.72] Wiecie, są takie książki, które działają na czytelnika jak ciepłe kakao w…

„World history of warfare”, czyli: ah!, gdybyż nie narrator…

Zaczęłam narzekać już w tytule wpisu, to chyba mój rekord ?! Muszę „się poprawić”. To może jednak przedstawię audiobooka, o którym opowiem? Poznajcie ciekawą pozycję, „World history of warfare”, kompendium wiedzy o tym, jak toczono wojny. Autorami książki są Christon I. Archer, John R. Ferris, Holger H. Herwig i Timothy H. E. Travers. Autorzy –  w serii 23 wykładów, czyli w sumie w ciągu 28 godzin – przechodzą przez historię sztuki wojennej od starożytności po czasy zdecydowanie nowożytne. Nie skupiają się na „naszym kręgu kulturowym”, jakkolwiek by ten „krąg” nie był definiowany.…

„Ted Bundy, bestia obok mnie” Ann Rule, czyli portret podwójny

„Nie mam pojęcia, dlaczego tak błyskawicznie zostaliśmy bliskimi przyjaciółmi. Może dlatego, że podczas tych intensywnych wtorkowych dyżurów mieliśmy do czynienia z wieloma różnymi sytuacjami z pogranicza życia i śmierci; dzięki nim zbliżyliśmy się do siebie niczym żołnierze na froncie. Być może zadziałała tu izolacja i to, że nieustannie rozmawialiśmy z innymi ludźmi o ich najbardziej intymnych kryzysach”. [s.42] Bundy – jeden z najbardziej znanych seryjnych zabójców – jest mocno zakorzeniony w popkulturze. Ot, choćby mini-seria na Netflixie, którą zresztą polecam, film z Zackiem Efronem w roli głównej, nieskończona ilość książek,…

„Niemcy opętane” Moniki Black, czyli jak naród poradził sobie z traumą? 

„[…] w okresie międzywojennym odbyło się osiem „procesów czarownic”, a w czasach Trzeciej Rzeszy jedenaście, to zaraz po wojnie – czy też precyzyjnie między rokiem 1947 a 1956 – odnotowano ich już 77. Ale nawet ta liczba może zaniżać skalę zjawiska – z dwóch powodów. Przede wszystkim urzędy państwowe oraz lokalna i ogólnokrajowa prasa zgłaszała liczby o wiele wyższe. W połowie lat pięćdziesiątych Niemieckie BIuro Informacji Medycznej ogłosiło, że w kraju dochodzi do około 70 procesów rocznie. […] Ale trzeba też odnotować, że wiele oskarżeń nie otarło się nawet o…

„Niepamięć i niedziałanie” Kali Dobosz, czyli rzecz o zapomnianej wojnie

„Historia Sri Lanki jest […] doskonałym przykładem tego, jak identyfikacja z abstrakcyjnym narodem czy grupą etniczną jest przygodna i historycznie zmienna”. [s. 18] OK – przyznaję się bez bicia: wojnie na Sri Lance nie przyglądałam się nigdy Owszem, pamiętam z czasów pracy w tzw „newsach”, że informacje o tym, co dzieje się na linii Syngalezi-Tamilowie pojawiały się od czasu do czasu, ale były kompletnie pozbawione kontekstu i nigdy nie lądowały gdzieś na prominentnych miejscach w serwisie. Nigdy też się nimi nie zainteresowałam. Dopiero później, kiedy z racji szukania wiedzy i…

„Kochankowie i pisarze” Lily King, czyli dorosłość a ideały

„Człowiek nie zdaje sobie sprawy, ile wysiłku wkłada w skrywanie różnych rzeczy, dopóki nie spróbuje ich odkopać”. [s. 183] Lily King napisała kapitalną książkę Czytałam ją dwa tygodnie, nie dlatego, że mi się nie podobała mi, ale dlatego, że wchłaniałam ją po kawałku, dawkując ją sobie jak deser, który jest pyszny, ale którego pożreć na raz nie powinniśmy. Pozornie „Kochankowie i pisarze” są prostą książką Ot, mamy trzydziestolatkę, której matka zmarła niedawno, i która niespecjalnie radzi sobie w życiu. Można by ją nazwać „nadwrażliwą” i „słabo przystosowaną”. Książek, które są…

„Las” Michała Lelonka, czyli dlaczego dobrzy ludzie robią złe rzeczy?

„[…] najgorszy typ ze wszystkich możliwych to rozczarowany idealista. Taki, co to chciał zmieniać świat, ale mu nie wyszło. On będzie zabijał w imię chorej idei”. Nie ukrywam, że lubię styl autora i lubię jego erudycję Czy pisze hard SF, czy – jak tu – książkę historyczną, czy prowadzi bloga – wszędzie widać to, że lubi język i wie, o czym pisze. To nie jest przesadnie częste, uwierzcie mi. „Las” to na pierwszy rzut oka prosta opowieść o bandzie żołnierzy, którzy stacjonują w środku Niemiec, w czasie II WŚ. Jest…