Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

Recenzji ciąg dalszy :)

Ma człowiek szczęście Paulina Lulek, czyli Rozchełstana Owca, jest nie tylko moja patronką medialną i osobą, dzięki której znalazłam się w Wydawnictwie 4Generations, jest także dobrym i pięknym człowiekiem. Nie, nie podlizuję się! Muszę przyznać, że po prostu ciepło mi się na sercu zrobiło, kiedy przeczytałam jej recenzję. Tu wyimek recenzji, całość pod linkiem Nie ukrywam, że seria „Droga Smoka” to kawał literatury. Lekki język pozwala zatopić mentalne zębiska w historii, która – wierzcie mi na słowo – nie kończy się na jednym tomie. Autorka nie boi się rzucić wulgaryzmem,…

„Kafejka nad Wisłą” – maleństwo z uniwersum „Drogi Smoka”

Świat „Drogi Smoka” jest rozbudowany Nie liczyłam, ile jest postaci pierwszoplanowych, ale sporo. Jak się przekonacie, w zasadzie moja saga ma bohatera zbiorowego, którego poznajemy stopniowo, podobnie jak krok po kroku świat Nadnaturalny poznają Andrea, Kuba, Wojtek i Michał. Po „Morzu krwi” do publikacji przygotowujemy „Pracowite wakacje w Rzymie” drugi tom „Drogi Smoka”. Prace trwają i nie są proste! Ale jakże ciekawe i ekscytujące! Jestem pewna, że pojawi się post o mojej Redaktorce i kilka screenów z uwag, które wymieniamy na marginesie tekstów. Naprawdę żałuję, że nie wszystkie można i…

Kolejna recenzja „Morza krwi”. Uwaga, jest poważnie: „Dziewczyny, Alex jest mój!”

Kolejna recenzja 🙃!!! Dzisiejszą napisała Martyna, czyli instagramowa Zaczytanaa_m Wrzucam obszerne fragmenty. Informacyjnie – wyjaśniłyśmy sobie z Martyną czyj jest Alex, czyi Napierowie. No hard feelings. 😊 😝 Są takie książki, które bierzesz w dłonie, zaczynasz czytać i od razu na twarzy pojawia się uśmiech i myśl ,,to jest to!” . Takie jest „Morze krwi”! […] nigdy nie miałam książkowego męża, w końcu go znalazłam! Dziewczyny Alex jest mój 😁🖤 . W książce pojawi się duża dawka brutalności, błota, kurzu i cierpienia. Będą trudne tematy takie jak przemoc nad kobietami…

Pierwsza recenzja patronacka „Morza krwi”

Stało się Mam pierwszą recenzję „Morza krwi”. Jedna z patronek medialnych (o wszystkich opowiem niebawem!)  zamieściła pierwszą recenzję mojej książki na swoim profilu. Zacytuję obszerne fragmenty, bo cieszę się bardzo oceną! Całość opinii znajdziecie tutaj, na profilu Mopsowego Czytania  „Morze krwi” to genialna książka, która swoją fantastyczną treścią zaspokoi każdego czytelnika, nie tylko miłośnika urban fantasy. Historia Andrei i Alexa nie należy do cukierkowych opowieści. Pełno w niej bólu, cierpienia i przekleństw, ale nie tylko. Daje również nadzieję i udowadnia, że poświęcenie dla innych ratuje nas samych. Czarny humor i…

„Morze krwi” oficjalnie jest! Jest!

Jeszcze raz: JEST! Tak wyglądało niebo o 4.50. Od razu skojarzyło mi się z „Morzem krwi”. 😉 Miałam prawo tak myśleć, prawda? Muszę przyznać, że nie wiem, co napisać i chyba nie chcę pisać więcej. Długo marzyłam o tym dniu i chcę po prostu się nim cieszyć w ciszy. Dziękuję wszystkim za wsparcie, za pomoc, za wszystko.

Jutro premiera „Morza krwi”!

Czas na ostatni cytat z książki Pamiętacie, jak je wybierałam? Teasery, nie spoilery! To jeden z życiowych kłopotów Andrei: niezrozumienie, czemu służą spa 🤯 Powiedziałabym: problemy pierwszego świata, gdyby nie to, że nikt normalny nie chciałby, żeby Andrea się nudziła. Nic dobrego z tego nie wychodzi, dlatego wszyscy starają się, by zawsze, ale to zawsze miała zajęcie. Nie wierzycie? To poczekajcie na  „Pracowite wakacje w Rzymie” 😇

Napierowie (sigh), ach ci Napierowie

Siedmiu braci Napierów (kolejne westchnienie) Jeden z beta-czytelników „Morza krwi”, dojrzały i poważny mężczyzna, którego uwagi pomogły mi poprawić książkę na jej początkowym etapie, napisał o Szkotach coś takiego: „Pracuję ze Szkotami i niektórzy z nich wyglądają i zachowują się jak oni”.  Nic nie mogło mi sprawić większej przyjemności. Charles, James, Frederick, Andrew, George, Harry, Lachlan W kolejnych częściach sagi są nazywani „siedmioma krasnoludkami”, „siedmioma cudami świata”, mówi się nawet o akcji „Napier na każdy dzień tygodnia”, co ponoć ma pomagać na wszelkie niewieście chandry… Poznajemy (per procura) ich pra…

3…

Trzeci z grupy… Kuba Cichy, spokojny, milczący. Nie ma magnetycznej (dla płci pięknej) osobowości doktora Michała Nitscha, nie ma pewności siebie Wojtka, nie ma charakterystycznego dla Andrei lekceważenia dla wszystkiego i wszystkich. Jest bytem osobnym. Skupionym na danych. Konkretnym, pracowitym, lojalnym, mającym swój świat i troszczącym się o bliskich w sposób nieewidentny. Na pozór najsłabszy z czwórki wychowanków doktorostwa Nitchów, jest stabilny i ze swoimi kłopotami radzi sobie, jak umie i jak może. Jest cichym aniołem Andrei, która traktuje go jako byt nie należący do tego świata. Ale Kuba zna…

Do oficjalnej premiery „Morza krwi” zostały 4 dni

Do tej pory cały czas było tylko „Alex”, „Alex”, „Alex” tymczasem nie chciałabym, żebyście nie dostrzegli i innych bohaterów, w tym Wojtka Kubickiego, równolatka Andrei i jej przyjaciela z dzieciństwa. Policjant i poważny człowiek, choć prawnik stał się jedną z postaci, które stopniowo rosły i rosły. Powiem tylko, że Wojtek ma swoją osobną książkę. Andrea ma trójkę przyjaciół z dzieciństwa: Kubę, introwertyka, nerda i mózgowca; Michała, chirurga, czarusia i kobieciarza, i wreszcie właśnie Wojtka, upartego policjanta, który potrafi… próbować zaszachować nawet Inkwizytora. Wojtek jest także ważny dla Andrei z zupełnie…

Tylko 5 dni!

Patrzę w kalendarz i nie mogę uwierzyć Jeszcze tylko 5 dni… No dobrze, jak mówią Australijczycy: “I’m not here to f*** spiders”, czyli: do roboty! Jak widzicie dziś o inności O tym, jak czasem patrzymy na tych, którzy robią coś innego, wyglądają inaczej, zachowują się niezgodnie z „normą”, którzy SĄ inni. Myślę o spojrzeniach, szeptach, uśmieszkach, cichych i głośnych złośliwostkach, o politowaniu – czasem dobrze ukrytym za zasłoną troski. O uwagach w czasie spotkań rodzinnych. O pytaniach i porównaniach z innymi, tymi „normalnymi”. Myślę także o tym, że żyjemy w…