Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu” Roberta Sapolsky’go. Czyli nie bój się, on Ci to wyjaśni.

„Najlepszym wstępem będzie stworzenie wykazu spraw, które uważasz za stresujące. Nie mam wątpliwości, że natychmiast zaproponujesz kilka oczywistych przykładów: ruch uliczny, terminy, relacje rodzinne, problemy finansowe. A ja odpowiem ci na to: „Myślisz jak człowiek skoncentrowany wyłącznie na swoim gatunku. Przez chwilę pomyśl jak zebra”. I nagle na szczycie twojej listy pojawią się nowe pozycje: poważne zranienie, drapieżniki, głód. To, że taka podpowiedź jest konieczna, ilustruje coś niezmiernie ważnego – ty i ja mamy znacznie większe szanse na wrzody niż zebra. […] jeśli byłbyś zebrą walczącą o życie lub lwem…

„Drapieżnik” Maureen Callahan, czyli czasem lepiej nie wiedzieć…

„Payne’owi przypomniał się dokument o drapieżnikach atakujących z zaskoczenia, który widział poprzedniej nocy: zwierzęta zabijały błyskawicznie i równie szybko znikały. Payne zdał sobie sprawę, że ten facet do nich należy. To ludzki drapieżcą atakujący z zaskoczenia”. [s. 196] O pochodzeniu okrucieństwa Kiedyś zostałam zapytana przez Czytelniczkę, wyraźnie zbulwersowaną brutalnością niektórych fragmentów „Drogi Smoka”, skąd mi się to bierze w głowie? Te sceny, te pomysły? W domyśle było, że coś ze mną jest nie tak, skoro potrafię takie rzeczy dopuścić do świadomości i napisać. Prawdopodobnie ta niezwerbalizowana, acz wyraźnie zasygnalizowana opinia…

„Autobiografia Alicji B. Toklas” Gertrudy Stein, czyli – bez komentarza!

Nie będę mówić o książce, bo mój aparat poznawczy uważa, że ta akurat książka powinna mówić własnym głosem. To, że została uznana za jedną z najważniejszych książek XX wieku  mówi samo za siebie, prawda? Kliknijcie, zajrzyjcie, sprawdźcie, kogo jeszcze redaktorzy The Modern Library umieścili w ich Top 100. A teraz wrócę do samej książki „Jakieś sześć tygodni temu Gertruda Stein powiedziała do mnie, słuchaj coś mi się widzi że ty nigdy nie napiszesz tej swojej autobiografii. Wiesz co zamierzam zrobić. Zamierzam to napisać za ciebie. Napiszę to po prostu tak…

„Czas Gierka. Epoka socjalistycznej dekadencji” Piotra Gajdzińskiego, czyli schyłek PRL konkretnie, ciekawie, rzetelnie.

„Coraz bardziej rozkochiwał się we władzy, coraz bardziej czuł się mężem opatrznościowym, genialnym demiurgiem przekształcającym Polskę w socjalistyczny raj. […] Nie miał z kim przegrać. Poza rzeczywistością. „Nierzeczywistą rzeczywistością”, do połowy dekady piękną, bo smakującą szynką Krakus, wódką Żytnią, pepsi-colą, papierosami Marlboro i spalinami wydzielanymi przez fiata 126p, ale nagle zaczynającą skrzeczeć. W 1973 sygnały, że rzeczywistość przygotowuje rachunek za pobyt w socjalistycznym raju zaczęły się nasilać, bo producenci ropy naftowej podnieśli jej cenę o 400 procent, co spowodowało gwałtowny wzrost kosztu kredytów zaciąganych przez Polskę w bankach zachodnich”. [s.44]…

„Saga rodu Czartoryskich” Zofii Wojtkowskiej, czyli opowieści o ludziach i ideach

„Puławy, zwane polskimi Atenami, zostają zniszczone, a ich zbiory rozgrabione. Już nigdy nie powrócą do świetności. Rozrzuconym po Europie dzieciom Izabeli i Adama Czartoryskich car odbiera majątek. Im mniej jednak mają, tym bardziej konsolidują się wokół najstarszego Adama, który na uchodźstwie walczy o to, by Polska, której nie ma na mapie, nie zniknęła z pamięci narodów. I robią to, co robili zawsze. Wspierają kulturę, sztukę, naukę i oświatę, bo wierzą, że tylko w ten sposób uratują to, o co walczyli przez wiele lat po wszystkich stronach wszystkich barykad. Chcąc nie…

„Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952” Krzysztofa Mordyńskiego z nagrodą KLIO!

Pamiętacie „Sny o Warszawie”, książkę, o której Wam już opowiadałam? Z umiłowania precyzji przypomnę tylko pełny tytuł i autora. A zatem chodzi mi o „Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952” Krzysztofa Mordyńskiego. Jeśli nie pamiętacie – recenzja jest pod tym linkiem.  Zachęcam! Otóż książka ta otrzymała główną nagrodę w konkursie KLIO, czyli w konkursie na najlepszą książkę historyczną w kategorii „varsaviana”. Pełna lista laureatów – pod linkiem.  Autorowi gratuluję książki i wygranej, Wydawnictwu Prószyński – nosa do książki! Przypomnę Wam jeden cytat z tej książki: „Wojna się skończyła, ale…

„Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI” Davida Granna

„W artykule zatytułowanym „Czarna klątwa zawisła nad Osagami” dziennikarz „Literary Digest”, pisma o zasięgu krajowym, zauważył, że do członków plemienia „strzelano na łące i gdy siedzieli w samochodzie, innych truto, a nawet wysadzano w powietrze, kiedy spali w domu”. Dalej pisał: „Tymczasem klątwa wisi nad Osagami. I nikt nie wie, kiedy to się skończy”. Najbogatsi ludzie świata stali się najczęściej mordowanymi ludźmi świata. Prasa nazwała później te zabójstwa „tak mrocznymi i okropnymi jak żadne inne w tym stuleciu” i „najkrwawszym rozdziałem w kryminalnej historii Ameryki”. [s.107] No więc powiem od…

„Pół roku na Saturnie” Małgorzaty Sidz, czyli witamy w hektycznym świecie! 

„Skoro ten tydzień ma przynieść zmiany, to warto wiedzieć jakie. Wpisałam słowa capricorn i horoscope w Google. Prawie usłyszałam, jak wpadły, wessane w internetową próżnię. Plum. Problemy miłosne pod koniec miesiąca. Tego nie słuchamy. Bardziej dokładny horoskop, tu już trzeba znać godzinę urodzenia. Przez chwilę zastanawiałam się, jaka pora dnia jest teraz w Polsce. Czy powinnam zadzwonić do matki i spytać, o której się urodziłam? Wysłałam mejla Tarot. To najlepszy wybór. Łatwe w interpretacji, kolorowe obrazki. Przydałoby się mieć na własność. Wrzuciłam najtańsze karty do koszyka w Gmarkecie”. [s. 39]…

„Pajęcza sieć” Mike Omera, czyli klasycznie, acz ciekawie!

„Tak długo trwał w uśpieniu, zanim wreszcie się obudził. Zmarnował lata na codzienną szarzyznę, na nudną pracę, na długie pasmo bezbarwnych dni i nocy bez snów. Niemal żałował tych ludzi w parku, prowadzących takie samo bezbarwne życie, skazanych na marnowanie swego krótkiego żywota na nic. Byli tak ślepi, że nie widzieli prawdy. Życie oferuje o wiele więcej. Chwile prawdziwego dreszczyku emocji i radości. Należy je tylko znaleźć. Kendele to rozumiała. Zrozumiała to tuż przed śmiercią; poczuł to”. [s.72] Wiecie, są takie książki, które działają na czytelnika jak ciepłe kakao w…

„World history of warfare”, czyli: ah!, gdybyż nie narrator…

Zaczęłam narzekać już w tytule wpisu, to chyba mój rekord ?! Muszę „się poprawić”. To może jednak przedstawię audiobooka, o którym opowiem? Poznajcie ciekawą pozycję, „World history of warfare”, kompendium wiedzy o tym, jak toczono wojny. Autorami książki są Christon I. Archer, John R. Ferris, Holger H. Herwig i Timothy H. E. Travers. Autorzy –  w serii 23 wykładów, czyli w sumie w ciągu 28 godzin – przechodzą przez historię sztuki wojennej od starożytności po czasy zdecydowanie nowożytne. Nie skupiają się na „naszym kręgu kulturowym”, jakkolwiek by ten „krąg” nie był definiowany.…