Skip to content

Very Urban Fantasy Posts

„Historia brody. Zaskakujące dzieje męskiego zarostu” Christophera Oldstone-Moore – czyli kiedy i dlaczego zarastano? 

„Podobieństwo Hitlera do chaplinowskiego trampa sprawiło, że zachodni Europejczycy i Amerykanie zlekceważyli Fuhrera, traktując go jak swego rodzaju klowna. Taką tezę postawił historyk Hugh Trevor-Roper, a eseista Ron Rosenbaum jeszcze ją wzmocnił, oskarżając samego Chaplina o rozpropagowanie takiego wizerunku Hitlera poprzez sparodiowanie go w filmie „Dyktator”. Istnieją liczne dowody na to, że Trevor-Roper oraz Rosenbaum mają rację. […] Nawet po wybuchu wojny w 1939 roku w większym stopniu lekceważono niemieckiego dyktatora, niż go potępiano, co skłoniło pewnego korespondenta do opublikowania ostrego w wymowie listu na łamach londyńskiego „Timesa”, w którym…

„Judasz. Biografia kulturowa” Petera Stanforda, czyli – proszę, przetrwajcie pierwsze dwadzieścia stron!

„Przez 2000 lat historii przewinęło się przez nią mnóstwo Judaszy: Judasz kupiec i bankier z nieodłącznym workiem pieniędzy, judasz skrywający swój homoseksualizm i namiętnie całujący Jezusa, Judasz pantoflarz, Judasz maniak seksualny, Judasz zdeprawowany duchowny, Judasz komiczny głupek z dramatów pasyjnych, Judasz reakcjonistą sprzeciwiający się zmianom i Judasz bohater rewolucjonista pragnący budować raj na ziemi. Lista jest długa, a nowych wcieleń wciąż przybywa. Jak to możliwe? Co takiego ma w sobie Judasz?”. [s. 270-271] Kłopoty z Judaszem Gdybym miała wybrać spośród wszystkich postaci, które pojawiły się na kartach Biblii te, które…

Michael Dylan Foster i jego „Yōkai” – czyli wpadłam do kopalni wiedzy (można tak napisać?)

Ostatni wpis poświęciłam książce „Potworne istoty”. Obiecałam w tamtym wpisie, że napiszę także o innej książce, również znalezionej w bibliotece, ale takiej, co do której nie mam mieszanych uczuć i która była dla mnie prawdziwym odkryciem. Zatem dziś o „Yōkai. Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej” Michaela Dylana Fostera! „Folklor funkcjonuje w sposób, który można by porównać do przeciągania liny pomiędzy dwiema równie mocnymi siłami: konserwatywnym nakierowaniem na przeszłość a doraźnością zorientowaną na teraźniejsze ( i przyszłe) potrzeby. Jednym z elementów tego procesu jest również kontrast między kształtowanym przez lata głosem…

„Potworne istoty. The world of lore” Aaron Mahnke, czyli straszliwie przyjemna lektura 😉

„[…] niezależnie od tego, czy potwór jest wytworem naszej wyobraźni, czy ucieleśnieniem czyjejś obsesji, łowca zawsze ryzykuje, że stanie się tym, na co poluje”. [s. 40] Tak sobie czasem spaceruję po bibliotekach. Na szczęście już można, bo pandemię odwołano. Owszem, katalogi elektroniczne to piękna rzecz i ułatwiają załatwianie spraw i zamawianie konkretnych, upatrzonych wcześniej pozycji, ale czasem człowiek (to znaczy ja) czasem musi sobie poszukać, pogrzebać na półkach w nadziei, że mu coś wpadnie w ręce. Zazwyczaj wychodzę w takich wypraw odkrywczych z ciekawymi książkami. Zazwyczaj. Ostatnio znalazłam dwie takie.…

„Siedem śmierci. Jak umierano w dawnych wiekach”, czyli – dziś się czepiam!

No więc tak – nie przepadam za pisaniem recenzji książek „na 3 z minusem”. Jeśli mam taką książkę, to po prostu wolę ją przemilczeć. Ale czasem się nie da! No się nie da! Długo zastanawiam się, co tak bardzo mnie zirytowało w „Siedem śmierci. Jak umierano w dawnych wiekach” Barbary Faron i Agnieszki Bukowczan-Rzeszut i dopiero niedawno sobie moje zastrzeżenia racjonalnie ułożyłam w głowie.  No dobrze, ale co to w ogóle jest za książka?  Wbrew temu, co obiecuje tytuł nie jest to bynajmniej pozycja traktująca o tym, jak to historycznie…

„Zdrownik” Pana Tabletki, czyli Marcina Korczyka – dobre, bazowe, racjonalne podejście do naturalnego zdrowia

W moim przypadku zaczęło się od dziadka, który brał mnie „na lipę”. Z tych wypraw wracaliśmy z workami obranych kwiatuszków, które później suszyliśmy na strychu, a z których napar piliśmy w zimie. Później były wycieczki po żywokost, one miały miejsce w listopadzie, bo wtedy korzenie są najbardziej wartościowe. Wychodziliśmy na łąki z niewielkimi łopatkami, którymi wykopywaliśmy korzenie z prawie zamarzniętej ziemi. Lubię zioła, cenię je, często ich używam Dlatego, kiedy w Klubie Recenzenta portalu nakanapie.pl zobaczyłam „Zdrownik” Pana Tabletki – od razu stwierdziłam, że chcę tę książkę mieć w rękach.…

Sztuka zaciekawiania – ma znaczenie!

„Czynność opowiadania jest dla człowieka czymś oczywistym jak jedzenie czy oddychanie, ale też – choć to zapewne mniej oczywiste – opowiadanie jest równie ważne. Umiejętność tworzenia i rozumienia fabuł pozwala nam pojąć świat wokół nas i samych siebie. „Spóźniłem się, bo tramwaj nie przyjechał i szedłem pieszo” – mówimy, budując logiczny związek między przyczyną i skutkiem, ustalając relacje czasowe wydarzeń, ustalając miejsce akcji. W setkach codziennych opowiadań wyjaśniamy sobie i innym przypadki naszego życia”. [s. 179] „Sztuka ma znaczenie” pod redakcją Dagmary Rode, Marcina Składanka i Macieja Ożoga to kolejna…

„Sploty przeznaczenia” Pawła Kopijera, czyli koniec jednej książki jest początkiem innej!

„- Nie rozumiesz. Nic nie jest jednoznaczne, nawet nasze przeznaczenie. – Mag znów przybrał minę znużonego pouczaniem nauczyciela. – Postrzegasz Światło i Mrok jako przeciwstawne dobro i zło, a to powszechny błąd myślenia. Jedno nie mogłoby istnieć bez drugiego, są ze sobą powiązane i wynikają z siebie wzajemnie, mieszając się nieustannie. Czy matka okłamująca chore dziecko, by oszczędzić mu przerażenia, jest rzeczywiście nieuczciwa? Czy żołnierz zabijający wrogów w obronie swoich rodaków jest winien po prostu zabójstwa? Czy ty, narażając jednych, by chronić innych, jesteś bardziej dobry, czy zły? Te sprawy…

„Miraże natury i architektury. Prace naukowe dedykowane profesorowi Tadeuszowi Bernatowiczowi”, czyli o tym, że diabeł naprawdę tkwi w szczegółach!

„Znany przedstawiciel rodu Radziwiłłów, Michał Kazimierz Radziwiłł zwany „Rybeńko”, hetman Wielkiego Księstwa Litewskiego, stał się w wielu sprawach personifikacją epoki saskiej. […] „Rybeńko” jest jaskrawym przykładem prawdziwości powiedzenia „za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa”. Dwa lata temu w krypcie Radziwiłłów w kościele Bożego Ciała w Nieświeżu prowadzono badania historyczno-antropologiczne, podczas których otwarto sarkofag z ciałem księcia. Wykonane wówczas pomiary wykazały potężne rozmiary znajdującej się w grobowcu osoby, która, mówiąc eufemistycznie, nie odmawiała sobie za życia przyjemności jedzenia”. [s. 95] Lubię detale i szczegóły Historia to dla mnie nie…

„Starzenie się” Nancy A. Pachana, czyli co to w ogóle jest ta starość?

„Ze zjawiskiem starzenia się mamy do czynienia od wczesnych lat. W młodości z radością oczekujemy nadejścia kolejnych urodzin, lecz z czasem nasz entuzjazm maleje. Gdy jesteśmy młodsi, czujemy, że czas płynie w ślimaczym tempie, podczas gdy w wieku zaawansowanym czas jakby nabierał prędkości i uciekał coraz szybciej. W jesieni życia lub gdy trzeba zmierzyć się z nieuleczalną chorobą (bez względu na wiek), poczucie uciekającego czasu staje się wyraźniejsze. Człowiek ponownie koncentruje się na tym, jak najlepiej wykorzystać czas, który mu pozostał”. [s.15] Nie wiem jak Wy, ale ja dłuuugo myślałam,…